żywa Wiara

Świadectwa wiaryZOBACZ WSZYSTKIE

Zażywałam środki antykoncepcyjne- teraz tego żałuję

autor: Johnna

użytkownik: Admin z dnia: 2013-06-23

Jest to świadectwo Johnny, byłej protestantki a obecnie katoliczki, która przed swoim nawróceniem stosowała środki antykoncepcyjne.

Nazywam się Johnna i pochodzę ze Stanów Zjednoczonych. Obecnie jestem 36 letnią katoliczką i matką trójki dzieci, która teraz praktykuje naturalne metody planowania rodziny. Mój żal nie dotyczy chirurgicznej aborcji, tylko stosowania pigułki antykoncepcyjnej. Katoliczka stosująca pigułkę? Cóż, nie zawsze byłam prawdziwą katoliczką. Tak naprawdę urodziłam się i dorastałam jako protestantka. Jednakże moi rodzice, obydwoje protestanci, uczyli mnie, że współżycie seksualne poza małżeństwem jest złe. Ale kiedy dorosłam uznałam, że ich poglądy są staroświeckie, gdyż nie wiedzieli co tak naprawdę mówili.

W tym czasie nastał czarny okres w moim życiu, ponieważ przestałam chodzić do zboru, straciłam cnotę i weszłam w nieformalny związek. W tym czasie zażywałam pigułkę hormonalną przez sześć i pół roku. Zażywałam środki antykoncepcyjne, ponieważ wierzyłam w kłamstwa tego świata, który próbuje odseparować akt seksualny od jego naturanlego skutku- to jest dzieci. Może to wydać się wam śmieszne, ale tak naprawdę pewnego dnia chciałam mieć dzieci. Naprawdę chciałam być żoną i matką. Wtedy po prostu nie chciałam, aby mężczyzna, z którym byłam związana w nieformalnym związku, był ojcem moich dzieci. Wtedy on nie był emocjonalnie dojrzałym do ojcowstwa. Chciałam go przygotować i pomóc mu w leczeniu jego emocjonalnych urazów, a potem moje baśniowe marzenia o ślubie i macierzyństwie spełniłyby się. Chociaż wtedy tego nie wiedziałam, to teraz jestem pewna, że ktokolwiek przeczyta moje świadectwo, to może zobaczyć jak w tym czasie byłam zdezorientowana. Myślałam tylko kategoriami moich ideałów i rzeczy, które tak naprawdę nie są zakorzenione w rzeczywistości.

Kiedy regularnie zażywałam pigułki antykoncepcyjne byłam emocjonalnym wrakiem. Moje nastroje wahały się raz w górę a raz w dół. Nie mogłam spać w nocy. Przypuszczałam, że prowadziłam podwójny tryb życia- to powiedziałabym każdej osobie, która pytając mnie dlaczego nie poszłam spać wcześniej, gdyż często nie mogłam zasnąć aż do 3 czy 4 nad ranem. Podobne symptomy miałam, kiedy byłam w ciąży. To spowodowało, że zaczęłam się zastanawiać, czy zażywanie pigułek hormonalnych powoduje to wszystko. Ale nie byłam tego w 100% pewna. W każdym razie to jednak nie jest główną przyczyną mego obecnego smutku i cierpienia.

Pewnego razu kiedy zażywałam pigułki hormonalne to spóźnił mi się okres. Poza ciążą to był miesiąc, w którym okresy spóźniały mi się. Nawet teraz to mi się zdarza. I wtedy zastanawiałam się, czy zaszłam w ciążę. Ale nie miałam całkowitej pewności. Widzicie, pigułka antykoncepcyjna nigdy nie regulowała moich cyklów menstruacyjnych. Często mi się spóźniały, a mnie nigdy to nie zastanawiało dlaczego tak się dzieje. Nawet kiedy odkładałam pigułki to zawsze spóźniał mi się okres. Główną przyczyną tego stanu rzeczy było to, że moje ciało zaczęło działać na 32 czy 35 dniowym cyklu, a nie na normalnym 28 dniowym cyklu. Nie wiedziałam co o tym myśleć, ale to wystarczająco mnie przekonało, aby poznać działanie pigułki antykoncepcyjnej.

 Pierwszą rzeczą jaką gdzieś tam przeczytałam odnośnie działania pigułki hormonalnej było to, że ona zapobiega owulacji. To nie była dla mnie żadna nowość, gdyż już wtedy wiedziałam o tym doskonale. Nadal szukałam informacji, która wyjaśniłaby moją sytuację. I oto proszę! Przeczytałam na ulotce dołączonej do pigułek antykoncepcyjnych tę informację: „Czasami hormony w pigułce mogą spowodować opóźnienie okresu. Jeśli podczas zażywania pigułki hormonalnej spóźnił ci się okres, możesz nadal zażywać pigułkę aż do następnego okresu. Jeśli spóźniły ci się dwa okresy lub więcej, natychmiast odłóż pigułki i skonsultuj się z lekarzem, ponieważ nieświadomie możesz być w ciąży”.

Wtedy powiedziałam sobie: „To jest to, co się teraz dzieje ze mną i z moimi durnymi cyklami. Poczekam i zobaczę co się stanie zanim cokolwiek komuś coś powiem. Nie ma powodu aby innych martwić, itp.” Więc nadal zażywałam pigułki i czekałam. Miesiąc potem miałam okres i ewentualnie pigułka uregulowała moje okresy, które miały miejsce wtedy, kiedy planowo miały być. Z perspektywy czasu zastanawiałam się co takiego tak naprawdę działo się z moim ciałem? Teraz, kiedy już nie zażywam pigułek antykoncepcyjnych, to moje ciało powróciło do dłuższych cyklów, a mój ginekolog twierdzi, że moje cykle miesiączkowe są normalne.

Mężczyzna, z którym przebywałam w nieformalnym związku, a który obecnie jest moim mężem, był wychowany w wierze katolickiej. Dzięki jego wpływowi i działaniu Ducha Świętego stałam się katoliczką i poznałam naturalne metody planowania rodziny. Kiedy poznawałam nauczanie Kościoła katolickiego, szczególnie to dotyczące naturalnych metod planowania rodziny, nauczyłam się czegoś, co sprawiło, że przez chwilę moje serce przestało bić. Mianowicie, że pigułka antykoncepcyjna powoduje aborcje. „Czy to prawda?”- pytałam samą siebie. Kiedy zażywałam pigułki to wiedziałam, że one nie dopuszczają do owulacji, ale czasami tak się nie zdarza. Poznawając naturalne metody planowania rodziny dowiedziałam się, że pigułka hormonalna nie dopuszcza zapłodnioną komórkę jajową aby ta zagnieździła się w macicy i w rezultacie ta zapłodniona komórka ginie, a potem podczas krwawienia miesiączkowego jest wydalana z organizmu. Nie mogłam w to uwierzyć. Cała ta lektura ulotki, którą przeczytałam stosując pigułki hormonalne nie wspominała ani słowa o tym, co powyżej napisałam. Pamiętam, że kilka lat temu spóźnił mi się okres i brało mnie na wymioty. Co, jeśli to była prawda? Postanowiłam poczytać o ubocznym działaniu pigułki antykoncepcyjnej na internecie. Niestety, to prawda czego się dowiedziałam podczas kursu o naturalnych metodach planowania rodziny.

Najpierw byłam wściekła. Czułam się celowo oszukana. Dlaczego taka informacja nie została zawarta na ulotce pigułek antykoncepcyjnych? A może ona była, a ja nie zwróciłam na nią uwagi. Producenci antykoncepcji na pewno o tym wiedzieli. Musieli mnieć jakiś konkretny cel, że nie zamieścili tą niewielką informację, aby poczekać do spóźnienia dwóch okresów. Czułam się zdradzona, gdyż zawsze byłam przeciwko aborcji. Po prostu nikt mi wcześniej nie uświadomił, że stosowanie antykoncepcji jest złe. Wiedziałam to od moich rodziców, że przedmałżeński seks jest zły, ale nie miałam pojęcia, że stosując pigułki hormonalne mogłabym zabić nienarodzone dziecko. Jak mogło być dziecko, skoro nie doszło do owulacji? Wiem, że są na świecie takie kobiety, które nie zwaracają uwagi na te sprawy, ale co z tymi, dla których te sprawy mają znaczenie? Czyż nie zasługują na to, aby wiedzieć o tym wszystkim, zanim zaczną zażywać pigułki antykoncepcyjne?

Powiedziałam mojemu mężowi o wszystkim, czego się dowiedziałam i o moich wątpliwościach. Jest bardzo dobrym człowiekiem pod każdym względem, ale tego nie mógł zrozumieć. Szybko mówił mi, że jestem wściekła na coś, wobec czego nie mam pewności, że się stało. Twierdził, że nie ma sposobu aby się upewnić, czy zabiłam dziecko czy nie. To mogło lub nie mogło się stać, a ja nie byłam tego świadoma. Dlaczego uważam, że coś się definitywnie stało i robię wiele hałasu wobec czegoś, czego nie jestem pewna, że się stało? Jednakże czuję się bardzo winna tego, co się stało. To prawda, że nie jestem tego pewna, ale prawdą jest też, że robiłam rzeczy, przez które narażał się na nieplanowaną ciążę. Wtedy też wiedziałam, że powinnam żyć w czystości. Zanim mnie te wątpliwości dobiły do głębi poszłam do spowiedzi, podczas której wyznałam księdzu wszystkie moje grzechy i wątpliwości. Po spowiedzi i otrzymaniu rozgrzeszenia ksiądz i ja modliliśmy się, aby Jezus przebaczył mi moje grzechy. Czułam się wtedy, że zaraz ulecę do sufitu, gdyż była to dla mnie najcudowniejsza spowiedź w całym moim życiu. Wiem, że Jezus przebaczył mi wszystkie grzechy i jestem za to bardzo wdzięczna. Zanim uciekłam się do sakramentu pojednania żyłam w kompletnej nieświadomości.

Pomimo moich wątpliwości dobrze wiem, że podczas tego 6 i półrocznego okresu grzesznego życia była co najmniej jedna ciąża, którą ja zniszczyłam. Wtedy było jedno dziecko, które nieświadomie zabiłam. Nie potrafię tego wyjaśnić skąd to wiem. Po prostu wiem i jestem tego pewna. Ten spóźnony okres oznaczał, że dziecko poczęło się w moim łonie, a ja nie byłam tego świadoma. Czy podczas tego tych 6 i pół roku poczęły się inne dzieci to już Bóg jeden wie. Ale jestem na 100% pewna, że wtedy byłam w ciąży przynajmniej raz. Czasami zastanawiam się jak wyglądałoby moje dziecko, kim ona lub on byłby w wieku dorosłym. I wtedy jest mi przykro, że zabiłam to niewinne życie. Jest mi przykro, że ono mogło mieć matkę, którą mają moje pozostałe dzieci. Smutno mi i w samotności opłakuje dziecko, które moja intuicja potwierdza, że poczęło się we mnie, a które nieświadomie zabiłam.

Jeśli jest jakaś kampania, która sprzeciwia się stosowaniu środków antykoncepcyjnych to proszę podzielcie się moim świadectwem. Robi mi się niedobrze, że społeczeństwo pozwala na degradację kobiet, w której ich płodność jest uważana za chorobę, a lekarstwem na nią jest zażywanie środków antykoncepcyjnych. Jestem wściekła, że wiele kobiet popiera stosowanie antykoncepcji i ją zażywa. To szatańska rzecz twierdzić, że stosowanie antykoncepcji jest dość nieszkodliwą oczywistością. Chcę, aby wszystkie kobiety wiedziały, że istnieją na świecie takie kobiety, które zażywały środki antykoncepcyjne i teraz tego żałują. Podejrzewam, że nie jestem tą jedyną, która opłakuje swoje dziecko, zabite przez poronne działanie antykoncepcji. Także chcę, aby pozostałe kobiety wiedziały, że nie są jedynymi osobami.

Antykoncepcja to ścieszka do chirurgicznej aborcji. Nadszedł czas, aby uderzyć w korzeń chwastu. Przez moje świadectwo chcę powiedzieć wszystkim kobietom i dziewczynom, które stosują pigułkę antykoncepcyjną, że ja zażywałam pigułkę hormonalną, żałuję tego, a pewnego dnia i wy tego pożałujecie. Ja żałuję i będę przeklinać te dni, w których zażywałam pigułkę antykoncepcyjną. Nawet teraz nie zamierzam brać estrogenu na menopauzę. Menopauza to nie choroba, a sztuczne hormony nie robią nic dobrego dla mojego ciała.

Tłumaczenie z jęz. ang. na j.pol mgr Marcin Rak

Źródło: http://www.silentnomoreawareness.org/testimonies/testimony.aspx?ID=1319

Tagi: pigułka hormonalna, pigułka antykoncepcyjna, była protestantka, antykoncepcja

zobacz powiązane artykuły

Komentarze (1)

Portal zywawiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i wypowiedzi zamieszczanych przez internautów. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

~

12.10.2013, godz.05:07

taki jest obecnie świat konsumpcyjny gdzie oszukuje się ludzi opisana sytuacja jest podobna do tej związanej z szczepionkami dla dzieci gdzie okazuje się że niektóre uzyskuje się z komórek dzieci które zamordowano w czasie aborcji i nikt o tym nie informuje żaden z lekarzy

Powiązane artykuły

Czystość w czasach popkultury

Czystość w czasach popkultury

autor: Przemysław Radzyński

Magda Frączek jest wokalistką i pianistką zespołu Love Story. Ich debiutancki krążek „Talitha kum” został okrzyknięty Debiutem Roku przez Listę Przebojów Muzyczne Dary Darka...

dodano: 2015-01-20 Admin
Komentarzy (0)
Owoce zachowania czystości do ślubu

Owoce zachowania czystości do ślubu

autor: Rachel

Teraz widzę na własne oczy, że zachowanie czystości aż do ślubu owocuje tym, że obydwoje jesteśmy bardzo zadowoleni z naszego pożycia małżeńskiego. To prawda, że małżeństwo nie jest łatwą drogą,...

dodano: 2014-10-09 Admin
Komentarzy (1)
Różaniec ocalił mnie przed złym małżeństwem

Różaniec ocalił mnie przed złym małżeństwem

autor: Aida

Maryja zawsze troszczyła się o mnie. Obecnie aktywnie działam w życiu parafialnym przy moim kościele. Przygotowuję dzieci do Pierwszej Komunii Świętej, uczę ich, jak należy odmawiać modlitwę...

dodano: 2014-03-04 Admin
Komentarzy (7)
Jezus przywrócił moją utraconą czystość

Jezus przywrócił moją utraconą czystość

autor: 20 - letnia studentka z Alabamy

Przez ostatnie kilka lat weszłam w kilka nieudanych związków, które opierały się tylko i wyłącznie na jednym- seks. Wtedy wpadłam w takie błędne koło: od poczucia pustki i nienawiści do samej...

dodano: 2014-12-11 Admin
Komentarzy (1)
Droga którą idę …czyli moja walka o czystość

Droga którą idę …czyli moja walka o czystość

autor: Anonim Gallusia

Mam 26 lat. Odkąd pamiętam mam problemy z czystością. Dopiero w gimnazjum na religii ksiądz poruszył temat masturbacji w kontekście wiary i był to dla mnie szok. Dlaczego coś takiego przyjemnego...

dodano: 2013-06-26 Admin
Komentarzy (18)
Wytrwaliśmy w czystości aż do ślubu

Wytrwaliśmy w czystości aż do ślubu

autor: Keith Kiser

Teraz mogę z radością powiedzieć, że wytrwaliśmy w czystości aż do ślubu. Jeśli chodzi o nasz miesiąc miodowy… powiem tyle, że warto było poczekać. Dziękowaliśmy Bogu za to, że wygraliśmy...

dodano: 2015-10-19 Admin
Komentarzy (0)