żywa Wiara

Świadectwa wiaryZOBACZ WSZYSTKIE

W sakramencie pokuty znalazłem radość i ukojenie

autor: Joe

użytkownik: MRak z dnia: 2021-09-13

Kiedy miałem 9 lat doświadczyłem krzywdy, która doprowadziła mnie do moralnego kryzysu. Od kilku tygodni odwiedzałem place budowy jeżdżąc na rowerze. Tam zbierałem ceramiczny gruz z koszy. Chciałem z tych odpadków zrobić stół ceramiczny. Pewnego razu byłem na budowie. Tam zatrzymał mnie jakiś ochroniarz. Spytał mnie, co tu robiłem. Najpierw pomyślałem sobie, że ochroniarz chciał sprawdzić, czy wszystko było w porządku. Potem okazało się, że ten młody mężczyzna był pedofilem. Po krótkiej rozmowie zabrał mnie do pustego budynku w stanie surowym. Tam padłem ofiarą molestowania seksualnego. Mężczyzna groził mi, że jeśli komuś coś powiem to pożałuję. Obrazy w pamięci i wstyd związany z tym, co się stało zaczęły mnie prześladować. Nic nie powiedziałem rodzicom o tym, co się stało. Potem kilkanaście razy przyjechałem na ten plac budowy i kilkanaście razy byłem seksualnie wykorzystany przez pedofila.

Kiedy miałem 10 lat rodzice przepisali mnie do katolickiej szkoły prowadzonej przez oo. Franciszkanów w Santa Barbara Province. Pewnego razu na lekcji religii siostra zakonna poruszyła temat z Dziesięciu Przykazań Bożych. Kiedy zakonnica mówiła o VI Przykazaniu miałem straszne wyrzuty sumienia. Przypomniałem sobie to straszne wydarzenie na placu budowy. Byłem przekonany, że popełniłem grzech ciężki. W tym miejscu dodam, że ochroniarz, który mnie molestował seksualnie pokazał mi zdjęcia swojej żony i córki.

Co dwa tygodnie uczniowie tej katolickiej szkoły chodzili do spowiedzi. Kiedy klęczałem u kratek konfesjonału byłem przerażony. Jednak zebrałem się na odwagę i walnąłem prosto z mostu. Spytałem ojca franciszkanina: „Ojcze, co to jest cudzołóstwo?”. Spowiednik był zaszokowany. Nie spodziewał się usłyszeć takiego pytania od 10 letniego dziecka. Nastała chwila milczenia. Potem kapłan spytał mnie ile miałem lat. Odpowiedziałem, że 10. Franciszkanin spytał mnie dlaczego zadałem mu to pytanie. Odpowiedziałem: „Ojcze, prawdopodobnie popełniłem cudzołóstwo”. Spowiednik spokojnie powiedział mi, abym wyjaśnił mu dlaczego podejrzewałem, że zgrzeszyłem przeciwko VI przykazaniu. Wyznałem mu całą prawdę. Powiedziałem, że byłem molestowany przez żonatego mężczyznę. Podejrzewałem, że z tego powodu byłem w stanie grzechu ciężkiego. Kapłan był bardzo uprzejmy wobec mnie i oburzony na tego mężczyznę. Wyjaśnił mi, że to nie była moja wina. Za ten grzech był odpowiedzialny ten mężczyzna, który mnie molestował. Zachęcił mnie, abym o wszystkim powiedział moim rodzicom. Po tych słowach miałem w sercu prawdziwy pokój i radość. Potem wyznałem pozostałe grzechy. Za pokutę musiałem odmówić trzy razy Zdrowaś Mario. Następnie spowiedniku udzielił mi rozgrzeszenie.

Nie potrafię słowami wyrazić radości i ulgi, jakich doświadczyłem tamtego dnia. Współczucie kapłana i łaska sakramentu pokuty stały się początkiem procesu mojego uzdrowienia.

Joe*

*Imię zmienione ponieważ autor świadectwa chciał zachować anonimowość

Tłumaczenie z j.ang. na j.pol: Marcin Rak

Źródło: 101 Inspirational Stories of the Sacrament of Reconciliation. Called by Joy Book. s. 49-50.

 

Komentarze (0)

Portal zywawiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i wypowiedzi zamieszczanych przez internautów. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.