żywa Wiara

Świadectwa wiaryZOBACZ WSZYSTKIE

Od muzułmanina do katolika – część pierwsza

autor: Michael

użytkownik: MRak z dnia: 2021-08-16

Kiedy przyszła mi do głowy myśl, aby napisać moje świadectwo nawrócenia miałem mieszane uczucia. Czy powinienem je napisać po to, aby podzielić się nim z innymi katolikami? Czy dzięki niemu przedstawię więcej powodów, przez które inni nawrócą się i poznają prawdę? Postanowiłem napisać moje świadectwo nawrócenia. W nim chcę przedstawić dlaczego Islam jest fałszywą religią i dlaczego nie nawróciłem się na Protestantyzm. Przez nie dziękuję Bogu za łaskę nawrócenia.

Dzieciństwo

Pochodzę z Arabii Saudyjskiej. Wychowywałem się w domu liberalnych sunnickich muzułmanów. Religia w mojej rodzinie była na drugim planie. Jednocześnie była też częścią naszej tożsamości ponieważ społeczeństwo w Arabii Saudyjskiej jest bardzo konserwatywne i religijne. Nikt z nas nigdy nie okazywał, że ma coś wobec Islamu lub uważa się za mniej gorliwego muzułmanina. Jednak nigdy nie wcielaliśmy w życie nauczania Koranu i nie traktowaliśmy na serio wyznawanej wiary. Tym wyróżnialiśmy się na tle całego społeczeństwa. Jednak w szkole było zupełnie inaczej.

Edukacja w mojej ojczyźnie kładzie największy nacisk na religię. Od dziecka uczyłem się: Koranu (Islamskiego Słowa Bożego), Tauhidu (teologii Islamu), Fikh'u (prawa Islamu), Hadisu (przysłów Mahometa), Tafsir'u (komentarza Koranicznego) i Historii Islamu. Cały ten materiał wywarł wielki wpływ na uczniów i sprawiał, że dzieci stawały się bardziej religijne i lojalne wobec wyznawanej wiary (Sunnickiego Islamu). Jednocześnie stawały się wrogami wobec Chrześcijaństwa, Ateizmu, Sekularyzmu i Liberalizmu. W rezultacie takiego nauczania wielu Saudyjczyków nigdy nie oderwie się od Islamu dla innej religii lub idei. Według mnie to jest pranie mózgu od najmłodszych lat.

W szkole uczono mnie wielu nieprawdziwych rzeczy o Chrześcijaństwie, które przez wiele lat nie pozwalały mi zobaczyć prawdy w Piśmie Świętym. Nauczyciele wmawiali mi, że Biblia jest sfałszowana, a w prawdziwym Piśmie Świętym znajduje się słowo Ahmed, którym określany jest Mahomet. Dowiedziałem się, że Chrześcijanie i Żydzi sfałszowali Pismo Święte ponieważ chcieli ukryć tą prawdę.

W szkole uczono nas, że Jezus Chrystus nie jest Synem Bożym. Nauczyciele okłamali mnie twierdząc, że chrześcijanie tak bardzo kochali Jezusa, że uczynili go kolejnym Allahem (Bogiem), a tak naprawdę był tylko prorokiem i mesjaszem. W tym miejscu dodam, że przed moim nawróceniem uważałem Jezusa za mesjasza. Jednocześnie nie znałem znaczenia słowa – mesjasz.

Dowiedziałem się też, że Jezus nie umarł na krzyżu tylko inna osoba Go zastąpiła, ponieważ Bóg nigdy nie pozwoliłby, aby któryś z Jego proroków doświadczył takiego upokorzenia. W rezultacie zgodnie z nauczaniem wyciągniętym ze szkoły, chrześcijanie czczą inną osobę, która umarła na krzyżu.

Według Islamu chrześcijanie czczą trzech Bogów: Allaha, Jezusa i Maryję. W szkole uczono mnie, że Chrześcijaństwo jest fałszywą religią, a każdy chrześcijanin jest niewiernym, z którym nie powinienem nawet witać się.

To wszystko, co przedstawiłem powyżej znałem przed ukończeniem 10 roku życia. Nawet próbowałem nawrócić na Islam pochodzącą z Filipin pokojówkę, która była katoliczką.

Bóg i Religia

Zawsze wierzyłem w Boga. Kiedy było mi ciężko to w swoim pokoju podczas modlitwy prosiłem Go pomoc. Zadawałem Mu mnóstwo pytań. Bóg stał się moim przyjacielem, który umiał wysłuchać. Jednak nie byłem gorliwym muzułmaninem. Nie modliłem się 5 razy w ciągu dnia. To był rytuał, który nie był zaszczepiony w moim sercu. Rodzina nie wywierała na mnie presji, abym się modlił. W tym miejscu dodam, że Islam nakazuje bicie dzieci przez rodziców, jeśli te nie modlą się.

Kiedy miałem 11 lat stałem się bardziej gorliwym muzułmaninem. Teraz wiem, że wtedy to Jezus zaczął działać w moim życiu. Pewnego razu wysłuchałem kazania znanego szejka arabskiego dr Tariq'a Al Suwaidan'a. W swojej homilii szejk mówił o nadchodzącym końcu świata i powtórnym przyjściu Jezusa. Tutaj dodam, że muzułmanie również wierzą, w Paruzję (Powtórne przyjście Jezusa Chrystusa). Według dr Suwaidan'a przy końcu świata Jezus zabije świnie, złamie krzyż i będzie rządził Islamskim światem przez 7 lat po pokonaniu Fałszywego Mesjasza (Antychrysta). Kiedy to usłyszałem przestraszyłem się, że mogę znaleźć się w piekle ponieważ nie modliłem się 5 razy w ciągu dnia. Zgodnie z nauczaniem Islamu osoba, która nie modli się 5 razy w ciągu dnia jest apostatą. Od tamtego dnia zacząłem modlić się regularnie, prosząc Boga, abym stał się częścią Jego armii przy powtórnym przyjściu Jezusa. Teraz kiedy myślę sobie o tym wiem, że Bóg wysłuchał mojej modlitwy wiele lat później.

Islam stał się moim życiem. Chciałem służyć Bogu we wszystkim. Moim marzeniem było to, że pewnego dnia Islam podbije cały świat i odrodzi się Islamski Kalifat. Ktoś, kto pochodzi z Zachodu uważa, że opowiadam jakieś bzdury. Jednak muzułmanie mieszkający na Bliskim Wschodzie mają takie marzenia. W mediach jest głoszony taki slogan – im więcej Islamu tym więcej chwały. Arabscy szejkowie zachęcają nas, abyśmy modlili się o to, aby pewnego dnia Islam podbił Rzym tak jak Konstantynopol wiele wieków temu.

Jednak mój islamski radykalizm zaczął zamierać z dwóch powodów. Po pierwsze dżihadyści zaczęli przeprowadzać zamachy terrorystyczne w moim mieście. Ich celem byli nie tylko obcokrajowcy pochodzący z Europy Zachodniej i USA. Również saudyjscy policjanci ginęli w wyniku ich zamachów bombowych. Do tamtej pory wiedziałem czym jest dżihad (święta wojna). Al Qardawi (najbardziej wpływowy szejk w świecie Islamskim) ogłosił fatwę, dając pozwolenie muzułmanom na przeprowadzanie ataków samobójczych. W szkole uczono mnie, że dżihad to coś wspaniałego, ale kiedy zobaczyłem, że celem terrorystów muzułmańskich stali się niewinni muzułmanie, policjanci i niewierni, którzy pracowali w moim kraju to nie mogłem zrozumieć, ani zaakceptować dżihadu.

Pewnego razu pojechałem do Niemiec na wakacje. Po modlitwach w meczecie imam, który pochodził z Tunezji podszedł do mnie i spytał mnie:

- Co Cię sprowadza do tego kraju?

- Przyjechałem jako turysta, na wakacje – tak mu odpowiedziałem

- To nie jest dobre miejsce na wakacje. To jest ziemia niewiernych i zmysłowości. Czy ktoś o zdrowych zmysłach mógłby opuścić Świętą Ziemię Islamu (Arabię Saudyjską) i przyjechać do kraju niewiernych? - odpowiedział mi ten duchowny agresywnym tonem.

Spytałem go dlaczego więc opuścił muzułmańską Tunezję i przyjechał do złych Niemiec. Powiedział, że jest studentem i dostał stypendium rządowe.

Po tej rozmowie nie mogłem uznać ani tego duchownego, ani wyżej wspomnianego szejka jako wzory do naśladowania. Stałem się umiarkowanym muzułmaninem, który jedno wybiera, a drugie odrzuca. Interesującym faktem jest to, że kilka miesięcy później w Niemczech młody mężczyzna, Niemiec mający tureckie pochodzenie, został aresztowany przez policję za próbę wysadzenia autobusu. Co ciekawe przed zamachem chodził na modlitwy do tego samego meczetu.

Ciąg dalszy nastąpi

Michael*

*Imię zmienione ponieważ autor świadectwa chciał zachować anonimowość

Tłumaczenie z j.ang. na j.pol: Marcin Rak

Źródło:https://catholicconvert.com/community/conversion-stories/

zobacz powiązane artykuły

Komentarze (0)

Portal zywawiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i wypowiedzi zamieszczanych przez internautów. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Powiązane artykuły

Od muzułmanina do katolika - część druga

Od muzułmanina do katolika - część druga

autor: Michael

Pewnego razu na modlitwie powiedziałem Bogu, że jestem zagubiony, a jeśli Jezus jest rzeczywiście Synem Bożym to niech mi udowodni. Po odmówieniu tej modlitwy poczułem w sercu tak głęboką miłość...

dodano: 2021-08-30 MRak
Komentarzy (0)
Od muzułmanina do katolika - część trzecia

Od muzułmanina do katolika - część trzecia

autor: Michael

Prosiłem Boga, aby posłał mi swojego anioła, który doprowadziłby mnie do poznania prawdy. Kiedy odmówiłem tą modlitwę miałem wrażenie, że coś dotknęło moją duszę i serce. Czułem, że Bóg wysłuchał...

dodano: 2021-09-20 MRak
Komentarzy (0)