żywa Wiara

Świadectwa wiaryZOBACZ WSZYSTKIE

Widok mojego martwego dziecka złamał mi serce

autor: Jessica

użytkownik: MRak z dnia: 2021-06-21

Od kilku lat byłam w nieformalnym związku z chłopakiem, który obecnie jest moim mężem. Od samego początku uprawialiśmy seks. Pewnego razu zrobiłam sobie test ciążowy. Wynik był pozytywny – zaszłam w nieplanowaną ciążę. Kiedy mój chłopak dowiedział się o tym powiedział, że nie jest gotowy na ojcostwo. Zaczął wywierać na mnie presję, abym poddała się aborcji. Chciałam pozostawić moje dziecko przy życiu. Ostatecznie sama poszłam do kliniki aborcyjnej.

Nie byłam jeszcze w zaawansowanej ciąży, więc aborcjoniści postanowili przeprowadzić aborcję przez zażycie pigułki poronnej RU – 486. Ten rodzaj zabijania dzieci nienarodzonych składa się z zażycia dwóch pigułek. Połknęłam pierwszą tabletkę w gabinecie, a drugą miałam zażyć kilka godzin później. Wyszłam z kliniki i zobaczyłam obrońców życia, którzy protestowali przed kliniką aborcyjną. Jedna kobieta krzyknęła, że nienarodzone dzieci są zabijane w tym miejscu.

Jadąc do domu płakałam histerycznie. „Jak mogłam być tak okrutna, aby zabić własne nienarodzone dziecko?” - tak sobie myślałam. Czułam wobec siebie wstręt za to, że zażyłam pierwszą pigułkę poronną. Chciałam zachować moje dziecko przy życiu, ale nie wiedziałam, czy po połknięciu mogłam uleczyć własne dziecko.

Kilka godzin później zażyłam drugą pigułkę poronną. Po kilku chwilach miałam nudności i skurcze w brzuchu. Byłam osłabiona i miałam straszny i przeszywający ból brzucha. Krew obficie lała mi się z narządów płciowych. Poszłam do łazienki i usiadłam na toalecie. Po kilku chwilach usłyszałam plusk wody – urodziłam martwe dziecko. Na dnie muszli klozetowej zobaczyłam jego malutkie paluszki u rąk i nóg. Ten widok złamał mi serce. Jednocześnie obficie krwawiłam z narządów płciowych. Spłukałam w ubikacji moje martwe dziecko.

Po aborcji zamknęłam się w sobie. Popadłam w depresję i zaczęłam nadużywać alkohol, aby uśmierzyć ból, który miałam w sobie. Przez wiele miesięcy płakałam. Chciałam popełnić samobójstwo ponieważ poczucie winy i żal z powodu aborcji były nie do zniesienia. Nie zerwałam z moim chłopakiem, ponieważ byłam zbyt przygnębiona i brakowało mi pewności siebie. Jednocześnie nie chciałam, aby moja rodzina dowiedziała się, co takiego zrobiłam.

W miarę upływu czasu wybaczyłam mojemu chłopakowi to, że wywierał na mnie presję, abym zabiła nasze dziecko. Jednak nie potrafiłam sobie przebaczyć tego, co zrobiłam. Za każdym razem kiedy widziałam dziecko łzy spływały mi po policzkach. Tydzień po aborcji mojego dziecka dowiedziałam się, że moja kuzynka zaszła w ciążę. 9 miesięcy później urodziła śliczne dziecko. Pewnego dnia odwiedziłam moją kuzynkę i pomagałam jej przy kąpieli jej dziecka. Wyszłam od niej z płaczem. Prowadząc samochód spowodowałam wypadek ponieważ cały czas płakałam i myślałam o własnym dziecku, które zabiłam po zażyciu pigułki poronnej.

Potem wyszłam za mąż za mojego chłopaka i zaszłam w ciążę. Czułam, że Bóg dał mi drugą szansę chociaż miałam wrażenie, że nie zasługuję na łaskę macierzyństwa.

Obecnie jestem matką dwójki dzieci. Dziękuję Bogu za dar macierzyństwa. Razem z mężem nawróciliśmy się. Z jednej strony cieszymy się z naszych dzieci. Z drugiej strony mamy żal z powodu tego dziecka, które zginęło w wyniku aborcji.

Aborcja jest morderstwem niewinnego człowieka, bez względu na okoliczności. Jeśli kobieta zgadza się na zabicie własnego nienarodzonego dziecka to będzie żałować tej decyzji do końca życia. Obecnie jest mi przykro, że zabiłam własne nienarodzone dziecko. Codziennie, kiedy patrzę na własne dzieci zastanawiam się jak wyglądałoby to dziecko, które zginęło w wyniku sztucznie wywołanego poronienia. Mam nadzieję, że zobaczę je w Niebie.

Mam koleżanki, które podobnie jak ja zabiły własne nienarodzone dzieci. Nie są dumne za to, co zrobiły i nie czują się wyzwolone z tego powodu. Feministki, które głoszą, że aborcja jest prawem kobiety po prostu kłamią. Ja i moje koleżanki mamy w sobie poczucie winy i wstydu za to, co zrobiłyśmy.

Mój mąż znalazł przebaczenie w Jezusie Chrystusie. Wiemy, że Bóg przebaczył nam nasze grzechy. Obecnie otwarcie mówię o mojej aborcji po to, aby ocalić nienarodzone dzieci przed śmiercią i aby ich rodzice nie doświadczyli tego, co ja przeszłam.

W tym miejscu chcę zwrócić się do kobiety, która myśli o aborcji - Jeśli bierzesz pod uwagę poddanie się aborcji to błagam Cię spójrz na Jezusa. Jest wiele innych rozwiązań dla kobiet, które z powodu nieplanowanej ciąży chcą poddać się aborcji. Nie zabijaj własnego dziecka. Bóg obdarzył cię cennym darem.

Jessica

Tłumaczenie z j.ang. na j.pol: Marcin Rak

Źródło:https://www.silentnomoreawareness.org/testimonies/testimony.aspx?ID=4140

zobacz powiązane artykuły

Komentarze (0)

Portal zywawiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i wypowiedzi zamieszczanych przez internautów. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Powiązane artykuły

Przez łaskę i miłosierdzie

Przez łaskę i miłosierdzie

autor: Dora

W tamtym momencie poczułam, że potrzebuję Jezusa. Prosiłam Go o pomoc i przebaczenie. Chciałam, aby mnie uleczył. Tamtego dnia znalazłam Jezusa Chrystusa.

dodano: 2019-08-19 MRak
Komentarzy (0)
Zabiłam i spłukałam w ubikacji moje nienarodzone dziecko

Zabiłam i spłukałam w ubikacji moje nienarodzone dziecko

autor: Elizabeth

Po chwili usłyszałam głośny plusk wody. Spojrzałam na muszlę. To, co zobaczyłam obudziło we mnie poczucie winy i obrzydzenia. Na dnie muszli klozetowej była krew i zakrzepy. Oprócz tego zobaczyłam...

dodano: 2020-03-24 MRak
Komentarzy (0)
Poznałam zło antykoncepcji awaryjnej

Poznałam zło antykoncepcji awaryjnej

autor: Kelly

Chodziłam na randki z chłopakiem. Potem zakochaliśmy się w sobie. Niestety od samego początku naszego związku uprawialiśmy seks, który przejął kontrolę nad nami. Myślałam, że jestem...

dodano: 2019-07-09 MRak
Komentarzy (1)