żywa Wiara

Świadectwa wiaryZOBACZ WSZYSTKIE

Bóg odpuścił mi grzech aborcji

autor: Barbara

użytkownik: MRak z dnia: 2021-06-08

Poznałam mojego przyszłego męża kiedy byłam uczennicą szkoły średniej. Lubiłam przebywać w jego towarzystwie. Pociągało mnie jego poczucie humoru. Najpierw chodziliśmy na randki, ale w kiedy byłam w ostatniej klasie szkoły średniej seks stał się częścią naszego związku. W sercu wiedziałam, że współżycie przed zawarciem małżeństwa jest złe. Jednak zignorowałam głos sumienia, ponieważ byłam przekonana, że łączyła nas „prawdziwa miłość”.

Nasz związek trwał przez cały okres studiów. Przed ukończeniem college'u zaszłam w nieplanowaną ciążę. Nie wiem co mój chłopak (a obecnie mąż) czuł ponieważ zawsze unikał rozmowy na ten temat. Dla pewności poszłam do lekarza i zrobiłam sobie test ciążowy. Z przychodni zadzwonił telefon. Dowiedziałam się, że wynik był pozytywny. „Czy ciąża była planowana?” - spytała mnie pielęgniarka, która ze mną rozmawiała. Odpowiedziałam, że nie. Natychmiast podała mi numer telefonu do doktora, który przeprowadza zabiegi „przerywania ciąży”. Wtedy wierzyłam w to kłamstwo – w szóstym lub 7 tygodniu płód nie jest dzieckiem, tylko zlepkiem komórek. Bałam się, że moi rodzice będą rozczarowani, kiedy dowiedzą się o nieplanowanej ciąży. Myślałam, że to nie był jeszcze odpowiedni czas na macierzyństwo. Nie chciałam zmuszać mojego chłopaka do małżeństwa. Zgodziłam się na aborcję. Uważałam, że jest to „najlepszy wybór dla każdego”.

Zgodnie z obowiązującym prawem miałam konsultacje z lekarzem przed aborcją. Płakałam podczas rozmowy w gabinecie. Doktor wytłumaczył mi, jak będzie wyglądał zabieg i poda mi środki znieczulające. Jednocześnie nie powiedział mi, że rany na duszy pozostaną na zawsze i nie istnieje taki specyfik, który może uśmierzyć ból w sercu z powodu zabicia własnego dziecka. Na koniec doktor z niecierpliwością spytał mnie: „Czy chce pani poddać się aborcji, czy nie?”. „Chcę” - tak odpowiedziałam.

Przez 13 lat starałam się nie myśleć o tym, co wtedy wydarzyło się w gabinecie lekarskim. Potem uznałam Jezusa za mojego Pana i Zbawiciela. Wtedy Bóg objawił mi prawdę o świętości życia ludzkiego. Zrozumiałam, że to On jest dawcą życia. Zaczęłam szlochać za to, co zrobiłam. Wtedy Szatan chciał mnie okłamać, mówiąc: „Bóg nigdy nie przebaczy ci tego, co zrobiłaś!”. Jednak stało się inaczej. Bóg w swoim miłosierdziu nie tylko odpuścił mi grzech aborcji. Jezus uwolnił mnie z poczucia winy i wstydu. Przez nie cierpiałam bardzo długo. Chociaż wiem, że Bóg mi przebaczył to zawsze będę miała w sercu żal z powodu „wyboru”, na który zgodziłam się. Do zabicia mojego nienarodzonego dziecka przyczynili się: pielęgniarka, która dała mi numer do aborcjonisty, doktor, który przeprowadził aborcję mojego dziecka i mój chłopak (obecnie mąż). Jednak prawda jest taka, że to ja zgodziłam się na aborcję.

Wiele małżeństw rozpadło się z powodu bólu, wstydu i poczucia winy, które są związane z zabiciem nienarodzonego dziecka. W moim przypadku było inaczej. Wyszłam za mąż za mojego chłopaka i obecnie jesteśmy małżeństwem ponad 29 lat. Kilkanaście lat temu podczas obchodów Dnia Świętości Życia mój mąż wyznał Bogu, że żałował za to, co się stało. Stwórca uleczył również jego duszę z ran, powstałych na wskutek grzechu aborcji.

Teraz wiem, że kiedy zgodziłam się na współżycie przed zawarciem małżeństwa i aborcję odwróciłam się od Boga.

W Piśmie Świętym Jezus jest nazywany przyjacielem grzeszników. To określenie oznacza, że miłość Boga jest w stanie dotrzeć do najciemniejszej głębi serca grzesznika po to, aby go wyzwolić z grzechu.

Barbara

Tłumaczenie z j.ang. na j.pol: Marcin Rak

Źródło:https://www.silentnomoreawareness.org/testimonies/testimony.aspx?ID=3234

zobacz powiązane artykuły

Komentarze (0)

Portal zywawiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i wypowiedzi zamieszczanych przez internautów. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Powiązane artykuły

Błędne Koło

Błędne Koło

autor: Sharon Echols

Co to jest błędne koło? To jest sytuacja, w której grzech jednej osoby przyczynia się do następnych. Miałam piętnaście lat, kiedy poddałam się pierwszej aborcji. Morderstwo tego nienarodzonego...

dodano: 2019-03-19 MRak
Komentarzy (0)