żywa Wiara

Świadectwa wiaryZOBACZ WSZYSTKIE

Mamo jestem w ciąży

autor: Betty

użytkownik: MRak z dnia: 2020-11-09

„Mamo jestem w ciąży” - nie spodziewałam się, że od mojej nastoletniej córki Karen usłyszę to zdanie. Była spokojną, śliczną i zdolną uczennicą w szkole średniej. Jak to się mogło stać? Gdzie popełniłam błąd? - na te pytania nie mogłam znaleźć odpowiedzi. Mój mąż powiedziałby, że to była moja wina.

W myślach porównałam nieplanowaną ciążę mojej córki do bólu zęba, z którym należy iść do dentysty. Uznałam, że aborcja była rozwiązaniem na ten „problem”.

Tamtego dnia nie poszłam do pracy i zwolniłam córkę z zajęć w szkole. Pojechałyśmy do kliniki aborcyjnej. Nigdy nie zapomnę smutku, który czułam kiedy Karen poszła z poczekalni do sali zabiegowej. Siedziałam z kilkoma innymi kobietami, które zabrały własne córki na aborcję. Chciałam to wykrzyczeć: „Moja córka jest dobrą dziewczynką. Zaszła w nieplanowaną ciążę, ponieważ została zgwałcona”. Cały czas milczałam.

Po wszystkim nigdy nie rozmawiałyśmy z córką o tym dniu. Nigdy nie powiedziałam mężowi, co się wtedy stało. Myślałam sobie, że to był rozdział zamknięty, a życie toczy się dalej.

Później moja córka ponownie zaszła w nieplanowaną ciążę. Tym razem wyszła za mąż za ojca dziecka. Poprawiła oceny i w czerwcu ukończyła szkołę średnią. W lipcu przyszła na świat moja wnuczka. Potem małżeństwo mojej córki zakończyło się rozwodem. Ponownie wyszła za mąż. Zaczęła mieć koszmary związane z aborcją. Nie wiedziałam jak bardzo cierpiała pod względem fizycznym, psychicznym i duchowym. Nigdy ze mną nie rozmawiała na ten temat. Nigdy nie pytałam, jak się czuje. Stopniowo Karen zaczynała otwierać się. Potem dzieliła się swoim świadectwem z innymi w kościołach i na uniwersytetach. Wystąpiła w kilku chrześcijańskich programach telewizyjnych. Kiedy dowiedziałam się o tym tak sobie pomyślałam: „Przecież to było kilka lat temu. Co ludzie sobie pomyślą?”.

Pewnego razu wieczorem w telewizji zobaczyłam powtórkę programu, w którym wystąpiła moja córka. Karen opowiadała o swoim cierpieniu, związanym z syndromem post aborcyjnym. Miała koszmary, nadużywała alkohol, zażywała narkotyki a także miała myśli samobójcze. Słuchając tego wszystkiego byłam w szoku. „Jak mogłam o tym nie wiedzieć?” - to pytanie zadawałam sobie. Nagle czara goryczy przelała się. Zaczęłam płakać i szlochać z powodu straty wnuczka, który nie przyszedł na świat. Jednocześnie poczułam w sobie cierpienie, które doświadczała moja córka. Uświadomiłam sobie kłamstwo, w którym żyłam.

Ostatecznie moja córka wybaczyła mi to, co jej zrobiłam. Potem stopniowo wybaczyłam sobie.

Mam nadzieję, że to świadectwo przeczytają te matki, których nastoletnie córki zaszły w nieplanowaną ciążę. Chcę, aby i one uniknęły strasznych konsekwencji, związanych ze śmiercią ich wnucząt.

Betty

Tłumaczenie z j.ang. na j.pol: Marcin Rak

Źródło:http://www.silentnomoreawareness.org/testimonies/testimony.aspx?ID=3364

Komentarze (0)

Portal zywawiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i wypowiedzi zamieszczanych przez internautów. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.