żywa Wiara

Świadectwa wiaryZOBACZ WSZYSTKIE

Zrozumiałam, że aborcja jest grzechem

autor: Peggy

użytkownik: MRak z dnia: 2020-09-08

Kiedy miałam 21 lat poddałam się aborcji. Grzech pychy sprawił, że nie dostrzegałam, że pod moim sercem rozwijało się nowe życie, które stworzył Bóg. Myślałam sobie, że jeśli pozostawię dziecko przy życiu to sprowadzę mnóstwo kłopotów na siebie, moją rodzinę i ojca tego nienarodzonego dziecka. Dlatego zgodziłam się zabić moje nienarodzone dziecko.

Pojechałam do kliniki aborcyjnej. Uważałam, że aborcja będzie zwykłą procedurą. O zabiciu mojego nienarodzonego dziecka wiedziały tylko trzy osoby: ja, moja najlepsza przyjaciółka, która przyjechała ze mną do kliniki i ojciec tego dziecka. Aborcjoniści i pielęgniarki przekonywali mnie, że podjęłam najlepszą decyzję.

Minęło 20 lat po śmierci mojego nienarodzonego dziecka. Ciężko pracowałam jako pielęgniarka. Jednocześnie ukrywałam w moim sercu ból, poczucie winy i wstyd z powodu dokonanej aborcji. Okłamywałam samą siebie, że nic złego nie zrobiłam. Chociaż zakochałam się, a potem wyszłam za mąż to nic nie zmieniło się. Po ślubie nie mogłam zajść w ciążę, pomimo że bardzo z mężem staraliśmy się o dziecko. To zwiększyło mój ból. Wtedy poznałam konsekwencje aborcji mojego nienarodzonego dziecka.

Zrozumiałam, że aborcja jest grzechem. W ten sposób otworzyłam drzwi Bogu, który zaczął proces leczenia duchowych ran. Brałam udział w rekolekcjach dla kobiet, które poddały się aborcji. Bóg objawił mi płeć dziecka, które zginęło podczas aborcji. To był chłopczyk. Nazwałam go Samuel John. Jezus posłużył się mną, abym pomagała osobom, które cierpią z powodu aborcji swoich dzieci. Nie mogłam zajść w ciążę. Z tego powodu razem z mężem adoptowaliśmy dziewczynkę.

Nasz Zbawiciel Jezus Chrystus umarł na krzyżu za nasze grzechy. Wiem, że Jezus wybaczy każdy grzech, włączając w to aborcję.

W tym miejscu chcę się zwrócić do kobiet, które cierpią z powodu aborcji – pamiętajcie, że Bóg czeka na was. Jezus zawsze was kocha i chce wam udzielić swojego przebaczenia i uwolnienia z grzechu aborcji.

Peggy

Tłumaczenie z j.ang. na j.pol: Marcin Rak

Źródło:http://www.silentnomoreawareness.org/testimonies/testimony.aspx?ID=4181

zobacz powiązane artykuły

Komentarze (0)

Portal zywawiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i wypowiedzi zamieszczanych przez internautów. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Powiązane artykuły

Co aborcja zrobiła mojej żonie

Co aborcja zrobiła mojej żonie

autor: Paul Deitche

Nazywam się Paul Deitche. Ja i moja żona Maureen straciliśmy jedno z naszych dzieci w wyniku aborcji. Pamiętajcie, że naprawdę żałujemy tego, że popełniliśmy okropną zbrodnie przeciwko bezbronnemu...

dodano: 2015-11-06 KlaW
Komentarzy (3)
Czy kiedykolwiek będę wolny?

Czy kiedykolwiek będę wolny?

autor: Erik

Nieustannie mam przed oczyma to, co zrobiłem. Zastanawiam się, czy po śmierci spotkam się z Bogiem, który powie mi: „Dobrze sługo dobry i wierny” (Mt 25,21). Obecnie zaangażowałem się w...

dodano: 2015-07-14 MRak
Komentarzy (0)