żywa Wiara

Świadectwa wiaryZOBACZ WSZYSTKIE

Znalazłam dobrą pracę dzięki modlitwie różańcowej

autor: Dale Bisanti

użytkownik: MRak z dnia: 2020-06-16

W 1997 roku przeprowadziłam się z Montrealu do Toronto. Mój mąż, który pracował dla Kanadyjskich Linii Kolejowych (Canadian National Railways) dostał pracę w tym mieście. Przeprowadzka była błogosławieństwem dla całej rodziny. Z drugiej strony na początku nie mogłam przyzwyczaić się do nowego miejsca zamieszkania. Oprócz tego musiałam zrezygnować z dobrej pracy. Byłam sekretarką w instytucie biologii na uniwersytecie w Montrealu. Życie w Toronto było droższe niż w poprzednim mieście. Z tego powodu musiałam znaleźć pracę, aby wspomóc męża w utrzymaniu rodziny.

W ciągu dwóch lat byłam zatrudniona w kilku firmach. Niestety każda praca kończyła się bezrobociem. Z tego powodu czułam w sobie ból i frustrację. Pewnego dnia siedziałam na ławce na przystanku autobusowym. Zaczęłam odmawiać różaniec, który miałam w kieszeni. Załamałam się i natychmiast zaczęłam płakać jak małe dziecko.

Wiemy, że Maryja jest naszą matką. W tamtym momencie miałam wrażenie, że Matka Boska była blisko mnie. Oczami duszy zobaczyłam siebie w szpitalu, w którym pracowałam. Uśmiechnęłam się. Wiedziałam, że wtedy Maryja wyprosiła u Swego Syna pracę dla mnie.

Przez kilka tygodni wysyłałam CV i chodziłam na rozmowy kwalifikacyjne. Pewnego dnia dostałam tymczasową pracę jako sekretarka w szpitalu psychiatrycznym w Toronto. Tam spotkałam wielu wspaniałych ludzi, którzy pochodzą z Portugalii. Spodobała mi się ta praca. Miałam styczność z pacjentami, którzy bardzo cierpieli z powodu imigracji. Oprócz tego zdobyłam cenne doświadczenie zawodowe.

Później zostałam sekretarką w kancelarii adwokackiej, w której pracuję do dzisiaj. Od trzech lat porządkuję dokumenty, które są wykorzystywane podczas procesów sądowych, dotyczących błędów lub pomyłek lekarskich.

Jestem bardzo wdzięczna Matce Bożej za jej interwencję i miłość względem mnie. Często z rodziną uczestniczymy we mszy świętej w parafii prowadzonej przez ojców redemptorystów. Tam znajduje się kaplica Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Ten obraz przypomina mi jak bardzo Matka Boża troszczy się o mnie.

Pracowałam w czterech miastach. Interesującym faktem jest to, że w każdym mieście znalazłam parafię prowadzoną przez ojców redemptorystów, w której jest czczony obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Tam zawsze czuję się jak w domu i znajduję pocieszenie dla duszy.

Kiedy wspominam te wydarzenia to zawsze z oczu płynął łzy. Wiele razy Matka Boża wstawiała się za mną u Swego Syna. Mogłabym napisać książkę o łaskach, jakie mi wyprosiła.

Dale Bisanti

Tłumaczenie z j.ang. na j.pol: Marcin Rak

Źródło:101 Inspirational Stories of the Rosary. Called by Joy Book. s. 207 – 209.

Komentarze (0)

Portal zywawiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i wypowiedzi zamieszczanych przez internautów. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.