żywa Wiara

Świadectwa wiaryZOBACZ WSZYSTKIE

Dziękuję Bogu za dar powołania kapłańskiego

autor: ks. Al Delmonte

użytkownik: MRak z dnia: 2019-09-24

Kiedy byłem w czwartej klasie szkoły podstawowej zostałem ministrantem. Ksiądz Dennis W. Hickey opiekował się ministrantami. Ten kapłan, który obecnie jest biskupem, nauczył mnie kilku modlitw w języku łacińskim. Jako ministrant zawsze rzetelnie wykonywałem moje obowiązki. Codziennie służyłem do mszy. Jeśli miałem służyć w godzinach rannych to moi rodzice nie musieli mnie budzić dwa razy ponieważ bardzo chciałem być przy ołtarzu nie tylko w niedziele i dzień powszedni, ale również podczas ślubów i pogrzebów. Szczególnie lubiłem, kiedy ksiądz Hickey sprawował mszę świętą. Wszyscy wierni wiedzieli doskonale, że ten kapłan miał szczególne nabożeństwo do Eucharystii. Pobożny sposób, w jaki sprawował mszę świętą sprawił, że powołanie kapłańskie zaczęło rozwijać się w moim sercu. Oprócz tego pociągało mnie sprawowanie Eucharystii przez kapłanów.

Kiedy byłem uczniem szkoły średniej nadal byłem ministrantem. Jednocześnie byłem duszą towarzystwa. Chodziłem na bale z okazji zakończenia roku szkolnego i inne szkolne zabawy. Miałem dziewczynę, z którą chodziłem na randki. Jednak w głębi serca słyszałem głos Boga, który wzywał mnie do kapłaństwa. Pewnego razu rozmawiałem z dyrektorem liceum, który był kapłanem. Powiedziałem, że mam powołanie. Ksiądz zachęcił mnie, abym poszedł za głosem Boga. Skorzystałem z jego rady. Wstąpiłem do niższego seminarium duchownym w Rochester. Niestety w tym czasie bardzo tęskniłem za moją dziewczyną i życiem towarzyskim. Myślałem, że moim życiowym powołaniem nie jest kapłaństwo tylko małżeństwo. Po roku wystąpiłem z niższego seminarium. Moi rodzice byli rozczarowani, ale nie krytykowali mojej decyzji i mogłem liczyć na wsparcie z ich strony.

Chciałem pójść na studia i znaleźć się w gronie najlepszych studentów. Niestety moich rodziców nie stać było na czesne. Dlatego musiałem podjąć pracę. Byłem robotnikiem na budowie. Co ciekawe mój szef był ojcem dziewczyny, z którą chodziłem na randki. Jednak moje zarobki nie wystarczały nawet na wpisowe na studia. Z tego powodu wstąpiłem na ochotnika do wojska, licząc na zasiłki i wsparcie ze strony armii. Chciałem ukończyć dziennikarstwo i zostać dziennikarzem telewizyjnym lub radiowym. Znany dziennikarz Walter Cronkite był moim idolem.

W wojsku byłem inżynierem. Budowałem mosty pontonowe. Jednocześnie ponownie zacząłem myśleć o kapłaństwie. Pewnego wieczoru spotkałem się z kapelanem, który pełnił posługę duszpasterską w mojej jednostce wojskowej. Podczas rozmowy wyznałem mu, że chciałbym zostać księdzem. Kapelan zachęcił mnie, żebym po raz drugi spróbował rozeznać, czy to jest moje życiowe powołanie. Wracając do koszar byłem bardzo szczęśliwy, a w moim sercu poczułem pokój, którego wcześniej nie znałem. Złożyłem podanie do seminarium. Przełożeni przyjęli moją aplikację pomimo faktu, że w przeszłości wystąpiłem z niższego seminarium duchownego.

Na początku życie w seminarium sprawiało mi spore trudności. Jednak w sercu czułem, że Bóg przeznaczył mnie na to, abym został kapłanem. Idąc drogą powołania otrzymałem łaskę wytrwałości. 6 czerwca 1964 roku przyjąłem święcenia kapłańskie z rąk księdza biskupa Lawrence B. Casey.

Wyzwania, jakie stoją przed Kościołem z powodu małej liczby kapłanów i powołań nie są dla mnie jakąś nowością. Jestem bardzo szczęśliwy, że jestem księdzem. Codziennie podczas modlitwy dziękuję Bogu za dar powołania kapłańskiego. Nie da się opisać radości, jaką czuję podczas sprawowania Eucharystii, udzielania rozgrzeszenia wiernym podczas sakramentu pojednania, chrztu dzieci lub dorosłych lub podczas udzielania sakramentu namaszczenia chorych. Nigdy nie będę bogaty i potężny w oczach tego świata. Jednak kapłaństwo jest dla mnie tak cennym darem, że nie zamienię go za żadne skarby świata.

ks. Al Delmonte

Tłumaczenie z j.ang. na j.pol: Marcin Rak

Źródło:https://stlouischurch.org/vocation-stories

zobacz powiązane artykuły

Komentarze (0)

Portal zywawiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i wypowiedzi zamieszczanych przez internautów. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Powiązane artykuły

Na mszy miłość Boga wlała się do mojego serca

Na mszy miłość Boga wlała się do mojego serca

autor: ksiądz Jay Kythe

Pewnego dnia spytałem mojego kolegę, czy mógłbym pójść z nim do kościoła na mszę. Zgodził się. Na mszy poczułem, jak miłość Boga wlewała się do mojego serca.

dodano: 2019-02-26 MRak
Komentarzy (0)
Świadectwo powołania – ksiądz Burke Masters

Świadectwo powołania – ksiądz Burke Masters

autor: ksiądz Burke Masters

Gdyby ktoś zaproponowałby mi kontrakt na kwotę 10 milionów dolarów, abym został zawodowym graczem w pierwszej lidze baseball'owej i porzucił kapłaństwo to bym odrzucił tą propozycję. Pokój i...

dodano: 2018-08-28 MRak
Komentarzy (0)