żywa Wiara

Świadectwa wiaryZOBACZ WSZYSTKIE

Mój mąż zostawił mnie dla swojego kochanka

autor: Janna Darnelle

użytkownik: MRak z dnia: 2018-11-20

Za każdym razem kiedy jakiś stan w USA wprowadza nową definicję małżeństwa to zawsze w wiadomościach przedstawia się historie szczęśliwych par gejów i lesbijek, które tworzą nowe „rodziny”. Jednak za tymi uśmiechniętymi fotografiami kryją się bolesne świadectwa, o których się nie mówi. Ci, którzy przedstawiliby je w mediach są uciszani w imię „poprawności politycznej”. Postanowiłam przerwać milczenie. Jestem jedną z tych historii życiowych, o których się nie mówi. Osobiście doświadczyłam bólu i spustoszenia na wskutek propagandy, która niszczy sakrament małżeństwa i rodzinę.

Jesienią 2007 roku mój mąż, z którym żyłam przez prawie dziesięć lat, powiedział mi, że jest gejem i chce rozwodu. Wtedy rozpadł się cały świat, który znałam i kochałam. W jednej krótkiej chwili zawaliło się życie, które razem zbudowaliśmy. Starałam się go przekonać, aby został i walczył w celu ocalenia naszego małżeństwa. Ale zarówno głos, pragnienia, a także potrzeby moje i naszych dzieci nie obchodziły go. Stał się człowiekiem do użytku, ponieważ przyjął jedno słowo: gej, które stało się jego całkowitą tożsamością. Bycie homoseksualistą stało się dla niego ważniejsze niż zaangażowanie, złożone śluby, odpowiedzialność, wiara, ojcostwo, małżeństwo, przyjaźń i społeczeństwo. To wszystko zostało odrzucone dla dobra jego nowej tożsamości.

Starałam się ocalić nasze małżeństwo, ale nie mogłam powstrzymać mojego męża. Nasz rozwód nie zawarto przy porozumieniu stron lub mediacji z prawnikami. Nasza sprawa trafiła na wokandę sądową. Mój były mąż domagał się całkowitego prawa do wychowywania naszych dzieci. Jego stanowisko można podsumować tym jednym zdaniem: „Jestem gejem i zasługuję na swoje prawa”. To zadziałało, gdyż sędzia dał mu praktycznie wszystko, czego chciał, a nawet w pewnym momencie podczas rozprawy powiedział mu to zdanie: „Gdyby pan poprosił mnie o więcej, to bym panu dał”.

Uważam, że ten sędzia, który jednocześnie działał zgodnie z ustanowionymi prawami zlekceważył fakty, które dotyczyły naszej sprawy. Sąd wykorzystał mnie i moje dzieci, aby mieć wpływ na przyszłe podobne rozprawy rozwodowe. W naszym społeczeństwie lesbijki, geje, biseksualiści i transwestyci przedstawiani są jako ofiary z marginesu społecznego, które należy chronić za wszelką cenę nawet wtedy, kiedy oznacza to pozbawianie praw innych osób. Ignorując niesprawiedliwość przeciwko mnie i moim dzieciom sędzia miał wrażenie, że zajmował się większą niesprawiedliwością.

Mój mąż zostawił mnie dla swojego kochanka. Zarabiali więcej niż ja. Ich było dwóch a ja byłam sama. Pomimo tego sędzia uważał, że to oni byli faktycznymi ofiarami, nie ważne co bym powiedziała lub zrobiła. Nie miałam szans ocalenia naszych dzieci przed życiem, w którym one stały się jak bagaż przenoszony z jednego miejsca do drugiego.

Mój były mąż i jego partner postanowili „wziąć ślub”. Ich pierwsza „ceremonia ślubu” miała miejsce zanim nasz stan zmienił definicję małżeństwa. Po tym, jak uznano „małżeństwa” osób tej samej płci postanowili powtórzyć „ceremonię zaślubin”. Nasze dzieci zmuszono, zarówno przeciwko mojej jak również ich woli, do uczestnictwa w obu „uroczystościach”. Na drugim „ślubie” brało udział ponad 20 par homoseksualistów, a miejscowe stacje telewizyjne i prasa udokumentowały pierwsze „śluby” osób tej samej płci, zawarte w naszym stanie. Agencja informacyjna USA Today zrobiła fotoreportaż, w którym znajdowali się mój były mąż, jego partner, nasze dzieci, a także dziadkowie. Nie powiedziano mi, że taka sytuacja miała miejsce. Nie wiedziałam też, że miałam prawo wyrazić sprzeciw wobec wykorzystywania naszych dzieci w celu promowania „małżeństwa” osób tej samej płci w mediach.

Nasz stan, kraj i protestancka denominacja, do której należymy nie uznawały „małżeństw” osób tej samej płci w czasie pierwszej ceremonii. Nowe „małżeństwo” mojego byłego męża, podobnie jak większość związków dwóch homoseksualistów jest „otwartą” relacją. Ten związek wysyła ludziom takie przesłanie: „To, co czujecie jest ważniejsze niż wszystkie prawa, obietnice i władze. Możecie robić wszystko, co chcecie i kiedy chcecie. W tym wszystkim nie jest ważne kogo zranicie na tej drodze przyjemności”.

Po publikacji zdjęć „małżeństwa” mojego byłego męża z jego partnerem z udziałem naszych dzieci pojawiła się lawina komentarzy i wpisów na internecie. Komentujące osoby wyraziły zachwyt pięknością tej homoseksualnej pary i pogratulowały mojemu byłemu mężowi i jego partnerowi „rodziny”, którą stworzyli. Jednak na tych zdjęciach zabrakło kluczowej osoby: matki i porzuconej żony. Ta „rodzina” nie mogłaby zaistnieć beze mnie. Żadna „rodzina”, którą tworzą dwie osoby tej samej płci nie powstała w sposób naturalny. Każdy homoseksualny związek może istnieć tylko przez manipulację natury. Za szczęśliwą fasadą wielu „rodzin”, które tworzą homoseksualiści można dostrzec relacje, zbudowane na rozbiciu. One reprezentują złamane przymierze, porzuconą miłość i odpowiedzialność. Te związki buduje się na zdradzie, kłamstwach i głębokich ranach. Ta prawda dotyczy również związków osób tej samej płci, które stosują technologie reprodukcyjne, takie jak surogacja, czy oddanie spermy do zabiegu in - vitro, w celu posiadania dzieci. Takie działania wykorzystują płodność mężczyzny i kobiety, traktują dzieci jako produkty na zakup i sprzedaż, a także celowo odmawiają dzieciom relacji z jednym lub obojgiem biologicznych rodziców. W takich „rodzinach” nie istnieje coś takiego jak jedność i równowaga, ponieważ zawsze czegoś brakuje. Mnie też brakuje, ale jestem rzeczywista i reprezentuję setki tysięcy żon i matek, które padły ofiarą zdrady i odrzucenia.

Gdyby mój były mąż pozostał ze mną to wiem, że nie byłoby łatwo między nami. Ale właśnie na tym polega małżeństwo: złożeniem przyrzeczeń i trzymaniem się ich każdego dnia. W chorobie i zdrowiu, na dobre i na złe małżonkowie stawiają na pierwszym miejscu współmałżonka i darzą go miłością, nawet wtedy, kiedy jest to trudne. Dobre małżeństwo nie polega tylko na pożądaniu seksualnym, które przychodzi i odchodzi, a także często wymyka się spod kontroli. Dobre małżeństwo to przede wszystkim miłość, szacunek i wierność dla jednej osoby. Jest cechą powszechną dla małżonków, że są przywiązani do innych ludzi, przeważnie osób płci przeciwnej, lub w niektórych przypadkach tej samej. Małżonkowie, którzy cenią swoje małżeństwo nie działają pod wpływem tych impulsów. Ci, którzy odczuwają pociąg do osób tej samej płci wiedzą doskonale, że bycie wiernym wobec współmałżonka płci przeciwnej domaga się, odrzucenia tych namiętności. To pokazuje głębię i siłę charakteru, kiedy taka osoba pozostaje wierna złożonym ślubom. Taki małżonek ceni swoje małżeństwo, ponieważ pamięta, szanuje i odnawia miłość, którą miał dla współmałżonka w dniu ślubu.

Celowo wrzucono nasze dzieci do świata konfliktowych stylów życia i wartości, a wszystko w imię „praw” homoseksualistów. Ich ojciec przeprowadził się do mieszkania własnościowego jego nowego partnera, które znajduje się w bloku mieszkalnym, zamieszkałym przez szesnastu gejów. Jeden mieszkaniec korzysta z usług męskiej prostytutki. Inny mężczyzna, który pełni rolę „ojca” tej społeczności, jest przed siedemdziesiątką i ma „chłopaka”, który jest w dwudziestym roku życia. Moje dzieci uczęszczają na homoseksualne przyjęcia, gdzie podawane są napoje alkoholowe i są na nich jedynymi dziećmi. Uczęszczają też na transseksualne mecze baseball’owe, zbiórki pieniędzy na rzecz praw dla gejów i festiwale filmowe LGBT.

Istnieją szczególnie głębokie i unikalne problemy, których moje dzieci doświadczą w przyszłości. Te problemy są bezpośrednimi skutkami działań mojego byłego męża. Obecnie mój syn jest dorastającym nastolatkiem, który bardzo interesuje się dziewczynami. W jaki sposób nauczy się jak należy postępować z osobami płci przeciwnej, jeśli przebywa w towarzystwie mężczyzn, którzy szukają zaspokojenia seksualnego wśród innych mężczyzn? Jak on nauczy się traktować kobiety z szacunkiem, skoro jego ojciec odrzuca kobiety i nie ma dla nich szacunku? Jak on obejmie swoją rozwijającą się męskość skoro nie widzi jak jego ojciec nie urzeczywistnia autentycznej męskości przez traktowanie swojej żony i rodziny z miłością, a także nie szanuje złożonych ślubów nawet wtedy, gdy jest ciężko?

Moja córka także cierpi, gdyż potrzebuje ojca, który ją zachęci do objęcia swojej kobiecości i piękności. Jednak w świecie jej ojca te wartości są przedmiotem parodii. Mój były mąż nosi makijaż i seksualne kombinezony na Halloween. Moja córka ma przed sobą mężczyzn, którzy ubierają się jak kobiety. Na ścianach w tym mieszkaniu wiszą wielkie obrazy w ramce, które przedstawiają nagie kobiety w wyzywających pozycjach. Co takiego moja córeczka myśli sobie o swojej kobiecości i piękności? Jej ojciec powinien chronić jej seksualność, a nie ją wypaczać.

Cierpię patrząc jak moje dzieci desperacko zmagają się próbując znaleźć sens w swoim świecie. Moje dzieci i ja ponieśliśmy wielką stratę z powodu decyzji mojego byłego męża, przez którą uznał siebie za homoseksualistę i porzucił życie z nami. Czas pokazał i jeszcze pokaże głębię tych ran, ale nie pozwolę, aby one zniszczyły mnie i moje dzieci. Nie tracę wiary i nadziei. Obecnie żarliwiej niż przed ślubem wierzę w potęgę małżeństwa jako przymierza pomiędzy jednym mężczyzną i jedną kobietą. Istnieją inne rozwiązania dla tych, którzy zmagają się z pociągiem do osób tej samej płci. Zniszczenie małżeństwa nie jest i nie może być jedyną opcją, gdyż nasze dzieci zasługują od nas na coś znacznie lepszego.

Nie chcę, aby kolejna kobieta lub kolejne dzieci cierpiały z powodu tego spustoszenia. Błagam was, brońcie małżeństwa jako związku pomiędzy jednym mężczyzną i jedną kobietą. Musimy stanąć w obronie rodziny i cennego życia, które w nim powstaje.

Janna Darnelle

Janna Darnelle jest matką, pisarką i zwolenniczką małżeństwa jako związku pomiędzy jednym mężczyzną i jedną kobietą. Działaczka udziela porad dla tych osób, których rodziny odczuły piętno homoseksualizmu.

Tłumaczenie z j. ang. na j. pol: Marcin Rak

Źródło: https://www.lifesitenews.com/opinion/my-husband-divorced-me-for-his-gay-lover-then-took-our-children

Komentarze (0)

Portal zywawiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i wypowiedzi zamieszczanych przez internautów. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.