żywa Wiara

ArtykułyZOBACZ WSZYSTKIE

Władca pierścienia

autor: Janusz Dorsz

użytkownik: Admin z dnia: 2013-03-19

Jeżeli historia Atlantydy to ezoteryczny mit, 
a moc Pierścienia Atlantów 
to z naukowego punktu 
widzenia blef, to skąd 
tyle „doświadczeń” 
u wielu osób? 
Na jakiej zasadzie 
działa coś, co działać nie powinno?

Pierścień to taki rodzaj biżuterii, który zawsze symbolizował: godność, silne przywiązanie, nierozerwalność, poddaństwo, przynależność, władzę, siłę. Szczególnym jego przypadkiem jest Pierścień Atlantów, który ma przyciągać potężną siłę, dającą szczęście i ochronę przed wszelkim złem. Dzięki tym cechom nabiera on funkcji amuletu i talizmanu.

Legenda o istnieniu Atlantydy i Atlantów jest od czasów starożytnych motywem nauk ezoterycznych, czyli nauk tajemnych, przeznaczonych dla wąskiego grona wtajemniczonych, którzy jako należący do elity, mogą tę wiedzę posiąść i zrozumieć.

Według tych przekazów Atlantyda była kontynentem położonym pomiędzy Europą a Ameryką Północną, zamieszkanym przez znakomity lud, dysponujący wysoko rozwiniętą technologią opartą na telepatii i magii. Kiedyś jednak nastąpił ogólnoświatowy potop i cały kontynent wraz z jego mieszkańcami i ich kulturą pochłonęły wody oceanu (Atlantyckiego).

Niewielkiej grupce mieszkańców Atlantydy udało się w ostatniej chwili ujść cało z zagłady i dotrzeć do stałych lądów, gdzie znaleźli schronienie. Miały to być: Egipt, Ameryka Południowa, Środkowa oraz Indie i Tybet.

W Tybecie mieli osiąść w jakichś niedostępnych miejscach, w podziemiu. I ponoć żyją tam do dziś, w krainie, która zwie się Agarthą. Istnieją rzekomo nieliczni ludzie (jacyś głęboko wtajemniczeni mnisi buddyjscy), którzy mieli z nimi kontakty. Mieszkańcy tej podziemnej krainy czasem wychodzą na powierzchnię i bywa, że dochodzi do ich spotkań z ludźmi. To oni, według zwolenników tych podań, mają być rzekomymi przybyszami z kosmosu – wszelkie przypadki zetknięcia się z niezidentyfikowanymi obiektami latającymi (UFO) to faktyczne spotkania z potomkami Atlantów.

Atlanci-Ariowie

Niektóre źródła ezoteryczne podają, że ci „współcześni” Atlanci to Ariowie, potomkowie mieszkańców Atlantydy (wg innych mitów są potomkami mieszkańców z zaginionej wyspy Thule, która wyodrębniła się po rozpadzie Hiperborei) – ludzie szlachetni i doskonali (nie ma to wiele wspólnego z Ariami, o jakich mówi antropologia jako nauka). Ich wysoko rozwinięta cywilizacja opiera się na magiczno-duchowej sile vril, którą dysponują nieprzerwanie od czasów Atlantydy.

Nauki te, rozwijane m.in. przez teozofkę Helenę Pietrowną Blavatsky, zapośredniczone przez kolejnych okultystów, zwłaszcza niemieckich i austriackich, silnie wpłynęły na rasistowskie koncepcje nazistowskie (np. Alfred Rosenberg, Karl Maria Wiligut). Idea doskonałej rasy (aryjskiej) była przynajmniej od czasów Blavatsky rozpowszechniana w okultystycznych kręgach niemieckich, mających decydujący wpływ na przywódców NSDAP i SS.

Naziści byli przekonani, że Germanie są spadkobiercami i potomkami Ariów (w Szwecji czy Danii mieli natrafić na ślady ich pisma), i dlatego stanowią najdoskonalszą rasę. Wierzyli, że Ariowie, zamieszkują niedostępne rejony Tybetu i dysponują siłą vril, którą można by wykorzystać np. do rozwijania technologii militarnych czy prowadzenia wojen. Gdyby udało im się tę siłę pozyskać, zapanowanie nad całym światem (podludzi) nie stanowiłoby najmniejszego problemu. Wiedział o tym Hitler, zaś dla Heinricha Himmlera, głównego „budowniczego” okultystycznego rycerskiego zakonu nazistowskiego, było to prawdziwą obsesją. Masowe odejścia od chrześcijaństwa (zarówno z katolicyzmu, jak i protestantyzmu) przywódców nazistowskich w stronę mitologii starogermańskiej o silnym zabarwieniu okultystycznym otworzyło ich jeszcze bardziej na jedność „doświadczenia ezoterycznego”.

Marzenie o niezwykłej mocy zmusiło SS-manów do wysyłania szeregu ekspedycji „naukowych” – w ramach utworzonej w 1935 r. przez Himmlera organizacji Ahnenerbe (do badania dziedzictwa przodków) – w różne „magiczne” miejsca, zwłaszcza do Tybetu (w poszukiwaniu duchowej mocy vril), ale też do Egiptu (w poszukiwaniu tzw. świętego Graala) czy Ameryki Południowej (poszukiwania w Boliwii ruin miast, których budowniczymi mieli być Atlanci).

Historia Pierścienia Atlantów

Historia tego pierścienia jest opisywana następująco: miał go znaleźć egiptolog, markiz d’Agrain, w okolicach Luksoru w Egipcie, podczas prac archeologicznych w 1860 r. Ponieważ symbolika figur geometrycznych nie pasowała do symboli staroegipskich, uznano, że pierścień ten należał do kogoś, kto reprezentował cywilizację uprzednią, a więc – zgodnie z legendą o zagładzie Atlantydy – do przedstawiciela kultury Atlantów. Spadkobiercą pierścienia został mąż wnuczki d’Agraina, radiesteta André de Belizal. Ten wskazał na niezwykłe właściwości Pierścienia Atlantów:

 ochrona przed chorobami, klątwami, urokami, magiczną agresją;

  działanie leczące i łagodzące ból; wpływa pozytywnie na różne organy człowieka, w zależności od tego, na którym palcu się go nosi; jeśli przykładowo założy się go na palec serdeczny, to będzie pozytywnie oddziaływał m.in. na sferę płciową, gdy ktoś ma w tej dziedzinie jakiś deficyt;

 jednak najbardziej tajemniczą moc przejawia pierścień w sferze duchowej; pozwala otworzyć się na nieznane siły niematerialne (błędnie nazywane metafizycznymi), słuchanie ich przesłań oraz porozumiewanie się telepatyczne; jego noszenie pomaga rozwinąć zdolności paranormalne, jak np. jasnowidzenie.

Pierścień ten miał potem trafić w ręce (dosł. na palec) archeologa Howarda Cartera, który pod koniec listopada 1922 r. wszedł na czele grupy kilku osób jako pierwszy od ponad 3000 lat do krypty faraona Tutenchamona (zm. 1323 przed Chr.). Towarzysze Cartera zmarli rychło z niewyjaśnionych przyczyn – mówi się, że dosięgła ich „klątwa faraona”. Tymczasem Carter żył jeszcze długo i oczywiście zmarł, ale w naturalnych okolicznościach. Miał go bowiem od nagłego zejścia uchronić noszony stale Pierścień Atlantów.

Siła pierścienia

Jeżeli ktoś posługuje się znakiem przypisanym do nieistniejących Atlantów, a jednocześnie znak ten rzeczywiście ściąga jakąś siłę, która przywiązuje się osobowo do konkretnego człowieka, to z pewnością stoi za tym realna i zarazem inteligentna przyczyna. Tej siły i mocy, prowokowanej przez amulet, nie da się jednak naukowo określić. Fizyka bowiem odrzuca możliwość skupiania jakichś energii fizycznych, jak fale „kształtów” czy „form”, i uznaje za nadużycie wszelkie próby materialistycznego (naukowego, fizycznego) wyjaśnienia działania Pierścienia Atlantów czy innych amuletów i talizmanów. Archeologia zaś nie potwierdza istnienia Atlantydy, nie mówiąc już o podziemnym świecie Agharty czy Szambami.

Dzięki czemu działa?

Jeśli pierścień rzeczywiście „działa”, to dzięki czemu działa? Warto przypomnieć, często podkreślane przez propagatorów tego amuletu przekonanie, iż Pierścień Atlantów działa dlatego, że jest noszony i że nie powinno się go nikomu oddawać, bo dany egzemplarz przywiązany jest do konkretnej osoby. Ta nieprzypadkowość wskazuje raczej na inteligentną i osobową przyczynę oddziaływania amuletu, a nie ślepe i bezosobowe 
„kosmiczne” energie.

Niektórzy uważają, że działanie pierścienia zaczyna się wtedy, gdy mu się wierzy. Jest to ciekawe spostrzeżenie i nie stoi w sprzeczności z przekonaniem, że wystarczy go nosić. Chodzi o noszenie z wiarą w jego działanie. Wiara ta lokowana jest oczywiście w rzekomych siłach kosmicznych (inteligentnych!) z przypisaniem im właściwości doskonałych (boskich!). I w tym miejscu zaczyna się mniej lub bardziej świadomy ukłon w stronę „bożka”.

Atlantyda miała być „rajem na ziemi”, krainą dostatnią, spokojną, doskonałą. Miała ją spotkać zagłada z powodu potopu – o potopie, jako Boskiej karze za ludzką pychę i odwrócenie się od Stwórcy, mówi Biblia. Być może to właśnie Atlantyda jest symbolem świata niepotrzebującego Stwórcy, symbolem raju bez Boga. Nic więc dziwnego, że jest ona stałym tematem okultystów i satanistów. To nie przypadkowa konotacja, zważywszy, że stał się on jednym z centralnych motywów jednego z największych satanistów XX w., Aleistera Crowleya.

Będziecie jak Bóg

Co oferuje nam dzisiaj „duch” symbolu Atlantów?  Siłę, która nie wiadomo skąd i od kogo pochodzi, która nazywana jest energią, mającą chronić przed wszelkim złem… ale i dawać wielką moc panowania i uzdrowienia...

Warto zastanowić się, czy „duch” Ariów (siła Atlantów) – który nieprzypadkowo przyciągnął uwagę nazistowskich zbrodniarzy – to nie ten sam motyw siły, władzy, „szlachetności”, doskonałości i panowania, jaki proponuje ideologia Pierścienia Atlantów… Interpretacja okultystycznego znaczenia wyrażonego w symbolu pierścienia (ustawione równolegle figury prostokątów, kwadratów i trójkątów) prowadzi do sekwencji trzech szóstek, jako symbolu Bestii i Antychrysta.

Pierścień Atlantów musi się jawić jako zaproszenie do krainy „doskonałości” i znak duchowego z nią związku. Ukazuje relację podległości i poddaństwa, gdzie władcą jest inteligentny „pan” Atlantydy. Zbyt mocno przypomina on jednak  tego, który Adamowi i Ewie obiecywał władzę absolutną: będziecie jako Bóg.

Te, być może szokujące, konstatacje mają swe liczne potwierdzenia w doświadczeniach konkretnych ludzi. Zarówno ci, którzy twierdzą, że przynosi on im powodzenie i otacza ochroną – tak często się dzieje w pierwszej fazie, kiedy władca pierścienia pomaga uwierzyć w tę „prawdę” – jak i ci, którzy doświadczyli już etapu prawdziwych owoców inicjacji i dużo musieli „zapłacić” za ów kredyt zaufania.

„Wycofanie się” jednak z tych często dramatycznych uwikłań jest możliwe, ale potrzebne jest autentyczne zawrócenie z fałszywej ścieżki. Liczne zmagania osób zniewolonych potwierdzają duchowni zaangażowani w duszpasterstwo, szczególnie zaś egzorcyści, którzy są bezpośrednimi świadkami walki z potężną siłą władcy Pierścienia Atlantów.

Barbara:

Zaproponowano mi kupno i noszenie pierścienia atlantów. (...) Na początku zdjęłam z szyi medalik, bo jakoś tak zaczął mi przeszkadzać. O modlitwie nie było mowy, opuszczałam też Msze święte. Coraz częściej miewałam do Pana Boga pretensje o wszystkie niepowodzenia, które mnie spotykały. W końcu zaczęłam bluźnić przeciwko Niemu.

Stałam się bardzo nerwowa. (…) Nękały mnie także przykre sny – często koszmary – po których zrywałam się po nocach i długo nie mogłam zasnąć. (…)

I nadszedł wreszcie dzień, gdy (…) zdjęłam z palca pierścień atlantów i położyłam go na półce. Potem coś mnie powstrzymywało przed ponownym założeniem go. (…) Postanowiłam wrzucić pierścień do Sekwany właśnie tam, ufając, że pod strażą św. Michała nikomu już nie zrobi krzywdy. W tym miejscu gorąco pragnęłabym też ostrzec wszystkie te osoby, którym kiedyś reklamowałam ten pierścień: ani trochę nie wierzcie w jego rzekomo uzdrawiającą moc, bo to po  prostu ogłupiający, szatański wynalazek!

 

„Miesięcznik Egzorcysta”:, Dlaczego miliony osób nie wychodzą z domu bez czerwonej nitki?

- Myliłby się ten, kto by uważał, że zjawiska fetyszyzmu religijnego to w naszych czasach pozostałości występujące tylko w głębokiej egzotyce.  Wystarczy rozejrzeć się wkoło, w biurze, na stacji benzynowej, w kawiarni – wyznawców „cywilizowanego” fetyszyzmu nie brakuje. Co więcej, im wyższą pozycję społeczną ktoś osiąga, tym częściej zakłada taki czy inny amulet lub talizman, choćby wspomnieć tylko o Pierścieniu Atlantów, czerwonej nitce czy oku Horusa – pisze we wstępie do najnowszego, lutowego wydania „Miesięcznika Egzorcysta” redaktor naczelny, Artur Winiarczyk. Numer ten właśnie trafił do sprzedaży.

Tematem przewodnim bieżącego wydania są amulety i wiążące się z ich użytkowaniem zagrożenia. Skąd pochodzą popularne, współczesne talizmany? Do jakiej symboliki nawiązują? Skąd wzięła się ich popularność? I, przede wszystkim, czym grozi wiara w ich moc? Na te i inne nurtujące pytania odpowiadają autorzy kolejnych artykułów.

Janusz Dorsz w artykule „Władca pierścienia” przedstawia Czytelnikom legendę Atlantydy i jej mieszkańców. Historia 
ta stanowi ilustrację dla narodzin, przybliżanego w tekście, mitu o nadprzyrodzonych mocach pierścienia Atlantów. Autor wyjaśnia między innymi skąd wzięła się jego ogromna popularność. W artykule nie brakuje również historii ludzi, którzy ulegli modzie na noszenie pierścienia i doświadczyli jego zgubnego wpływu.

Ks. dr hab. Aleksander Posacki wyjaśnia natomiast symbolikę zawartą w pierścieniu Atlantów i przestrzega: „wszystkie składowe elementy Pierścienia Atlantów mają otworzyć osobę noszącą ten talizman na demoniczne działanie Szatana. Jest to znak duchowej przynależności. Wszystkie zawarte w nim wzory są w ten wyrafinowany sposób celowo zaprojektowane”.

Wiara w talizmany i amulety jest sprzeczna z wiarą w Boga – dodaje ks. dr Andrzej Wołpiuk.Na tytułowe pytanie artykułu „Nosić czy nie nosić?”, którego jest autorem, odpowiada stanowczo: - We wszystkich epokach dziejów chrześcijaństwa osąd Kościoła na temat magicznych praktyk pozostał niezmieniony – należą one do kategorii praktyk bałwochwalczych.

W bieżącym numerze „Miesięcznika Egzorcysta” znalazły się również teksty wykraczające poza wspomnianą tematykę amuletów. Jednym z nich jest artykuł Grzegorza Górnego poświęcony anoreksji, chorobie skutkującej najwyższą śmiertelnością spośród wszystkich chorób psychicznych. Autor ukazuje tu interesującą zależność. Otóż wśród projektantów mody lansujących zagłodzony model kobiecości (dziś statystyczna modelka waży mniej niż 50 kg)„bardzo wpływowi są zadeklarowani geje. Homoseksualistami byli lub są tacy dyktatorzy mody jak: Yves Saint Laurent, Gianni Versace, Valentino Garavani, Jean Paul Gaultier, Tom Ford czy Domenico Dolce i Stefano Gabana. Preferują oni efebiczny, chłopięcy ideał urody: małe piersi, brak bioder, płaski brzuch”.

We wstępie do lutowego numeru Artur Winiarczyk pyta: - Czym różni się golas z liśćmi palmy na pupie, dmuchający w  piszczałkę, od szanownego  prezesa-biznesmena w szykownym garniturze z czerwoną nitką  na ręku? Jeden i drugi przywołuje ochronne siły, w które obaj święcie wierzą. A który z nich postępuje bardziej racjonalnie?

Warto dodać, że w marcowym numerze ukaże się przeprowadzony specjalnie dla „Miesięcznika Egzorcysta” wywiad z Tomaszem Adamkiem.

Miesięcznik Egzorcysta sprzedawany jest w salonach Empik-u, Kolportera, Ruch-u, Relay, Inmedio i Garmond Press. Pismo dostępne jest głównie w punktach z wejściem do środka, czyli tzw. salonach prasowych. Wydawca zapewnia też prenumeratę krajowa i zagraniczną. Więcej informacji na temat Miesięcznika znajduje się pod adresem: http://miesiecznikegzorcysta.pl/

zobacz powiązane artykuły

Komentarze (0)

Portal zywawiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i wypowiedzi zamieszczanych przez internautów. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Powiązane artykuły

Zbrodnie w imię Szatana

Zbrodnie w imię Szatana

autor: Leszek Szymowski

Co łączy tragiczną śmierć Madzi z Sosnowca, zabójstwo strażnika więziennego w Sieradzu, rytualne samobójstwa i niedawne strzelaniny w amerykańskich szkołach? Może satanistyczna inspiracja ich...

dodano: 2013-05-03 Admin
Komentarzy (0)
Zaburzenie czy zniewolenie? Kryteria psychologiczne

Zaburzenie czy zniewolenie? Kryteria psychologiczne

autor: Dr Piotr Mamcarz

Kilka miesięcy temu znajomy ksiądz poprosił, abym przeanalizował przypadek pewnej kobiety. W przeddzień wizyty ksiądz otrzymał z telefonu tej kobiety SMS zawierający wulgaryzmy i wyzwiska oraz...

dodano: 2013-05-03 Admin
Komentarzy (0)
W tym tunelu jest światło

W tym tunelu jest światło

autor: Ks. Jarosław Cielecki

23 listopada 2012 r. w jednym z kościołów w centrum Rzymu przewodniczyłem modlitwie o uwolnienie i uzdrowienie. Uczestniczyło w niej około 2 tys. ludzi, którzy przyjechali z różnych stron Włoch. Na...

dodano: 2013-04-12 Admin
Komentarzy (0)
Ukryte życie wampira

Ukryte życie wampira

autor: Grzegorz Fels

Kiedy przygotowywałem komputerową prezentację na temat satanizmu, odwiedziłem internetowe strony poświęcone Szatanowi (a jest ich naprawdę sporo). A tam ze zdumieniem odkryłem linki do stron...

dodano: 2013-03-19 Admin
Komentarzy (0)
Rozmowy z aniołami

Rozmowy z aniołami

autor: Dr Wincenty Łaszewski

Z objawień udzielonych Marii z Agredy dowiadujemy się wielu niezwykłych prawd, jak choćby tej, że Niepokalana miała za życia na ziemi nie jednego anioła stróża, ale tysiące! Może więc wcale nie...

dodano: 2013-03-19 Admin
Komentarzy (0)
Pseudoegzorcyści to będzie drogo kosztować

Pseudoegzorcyści to będzie drogo kosztować

autor: Dr Jadwiga Zięba

Moda na okultyzm i magię wyłoniła tzw. świeckich egzorcystów. Panorama ich usług rozciąga się od medycyny niekonwencjonalnej, poprzez przepowiadanie przyszłości, po uwalnianie od duchów. W...

dodano: 2013-03-19 Admin
Komentarzy (0)
Gdy chronić ma czerwona nitka. Po nitce do kabały

Gdy chronić ma czerwona nitka. Po nitce do kabały

autor: Dr Hanna Karp

Moda na hollywoodzką kabałę przywędrowała do nas przed kilkoma laty. Wcześniej kolorowa prasa w Polsce zamieszczała zdjęcia gwiazd z niepozorną czerwoną nitką zawiązaną na przegubie lewej ręki....

dodano: 2013-03-19 Admin
Komentarzy (0)
Cuda świętych maronitów

Cuda świętych maronitów

autor: Ks. Jarosław Cielecki

Jestem o. Charbel, przyszedłem, aby cię zoperować. W pewnym momencie Nouhad Al-Chami poczuła na swej szyi ręce zakonnika i wielki ból, ale nie mogła ani krzyczeć, ani się opierać. Święci Charbel i...

dodano: 2013-04-12 Admin
Komentarzy (0)
Płonący różaniec

Płonący różaniec

autor: Dr Wincenty Łaszewski

Kiedy Gladys Herminia Quiroga de Motta – bo tak brzmi całe jej nazwisko – ujrzała stuletnią figurę, wyszeptała: To Matka Najświętsza, która mi się pokazuje! Figura była nieco mniejsza...

dodano: 2013-06-13 Admin
Komentarzy (1)