żywa Wiara

ArtykułyZOBACZ WSZYSTKIE

Seks - Prywatna Sprawa? Część II

autor: Marcin Rak

użytkownik: MRak z dnia: 2018-04-15

  W pierwszej części artykułu na dwóch przykładach z Pisma Świętego przedstawiłem, że cudzołóstwo nie jest prywatną sprawą, a jego konsekwencje ponoszą całe społeczeństwa i kraje. Druga część artykułu ukazuje kolejne straszne konsekwencje nieczystości: utratę dobrego imienia przez ludzi i rodziny, a także niezrealizowanie życiowych celów i marzeń wielu młodych kobiet i mężczyzn.

  Wiele osób, które zgrzeszyły nieczystością, boi się, że ich rodzice, znajomi lub osoby nieznajome dowiedzą się o grzechu, który popełniły z inną osobą lub o cudzołożnym związku, w którym przebywają. Taki stan rzeczy dotyczy również męża czy żony, którzy zdradzają swojego współmałżonka. Potem, kiedy cudzołożny czar pryska, taki niewierny mąż lub żona żyje w ciągłym strachu. Boi się, że współmałżonek dowie się o zdradzie małżeńskiej. W niektórych przypadkach niewierni małżonkowie są szantażowani przez swoich kochanków lub przez osoby trzecie. Są gotowi zapłacić najwyższą cenę, a nawet spełnić każdą zachciankę swojego szantażysty po to, by druga strona nie dowiedziała się o popełnionej zdradzie. Jeżeli seks jest „prywatną sprawą” ludzi dorosłych, to dlaczego wielu młodych ludzi broni się rękami i nogami, aby ich rodzice, znajomi i nieznajomi nie dowiedzieli się o cudzołóstwie, w którym uczestniczyli lub uczestniczą? Dlaczego wielu mężów i żon żyje w strachu, że ich współmałżonkowie dowiedzą się o popełnionej przez nich zdradzie małżeńskiej?

  Cudzołóstwo jest strasznym grzechem, który bardzo mocno odciska swoje piętno na osobie, która go popełnia. Taka osoba traci dobre imię i bywa postrzegana jako ktoś godny pogardy i odrzucenia. Ludzie unikają takich osób, a także odczuwają do nich wstręt. W takim przypadku na nic się zda tłumaczenie: „To, z kim śpię jest moją prywatną sprawą”.

  Przykładem osoby, która straciła dobre imię z powodu cudzołóstwa jest Tiger Woods – słynny golfista. Kiedy na jaw wyszły zdrady małżeńskie, jakich się dopuścił, liczne firmy przestały reklamować swoje produkty z jego wizerunkiem, twierdząc, że jest "osobą niegodną, która mogłaby ich reprezentować"1. Na nic się zdały jego tłumaczenia, że to nic wielkiego lub że to była jego „prywatna sprawa”. Tiger Woods przekonał się na własnej skórze, że tak nie jest.

  Wielu ojców i matek, którzy dopuścili się zdrady małżeńskiej, straciło dobre imię wśród swoich dzieci. Tacy rodzice przestają być wzorami dla swoich dzieci, które się wstydzą, że mają takich rodziców. Jeżeli seks jest „prywatną sprawą” dwojga akceptujących go osób, to dlaczego tak wielu rodziców stara się, aby ich cudzołożne akty nie ujrzały światła dziennego? A jeśli prawda wyjdzie na jaw, to dlaczego dzieci takich rodziców wstydzą się za nich? Czy dziecko jest zadowolone z powodu nagich zdjęć swojej matki lub ojca, które znajdują się w internecie? Czy dziecko jest szczęśliwe z powodu grzechu cudzołóstwa, który popełniła jego matka lub ojciec? Jednak nie tylko dzieci wstydzą się nieczystości popełnianej przez swoich rodziców. Także rodzice, których dzieci popełniają cudzołóstwo, wstydzą się, że są rodzicami takich dzieci.

  Jake Floyd, nawrócony aktor porno, który w przeszłości występował w homoseksualnych filmach pornograficznych, tak napisał w swoim świadectwie zamieszczonym na internecie: „Przez swoje nawrócenie zwróciłem moim rodzicom syna, którego utracili. Będąc aktorem porno i występując w gejowskich pornusach skrzywdziłem moją rodzinę, przyjaciół, braci, byłych kolegów w policji, w której służyłem, a także Kościół Katolicki, do którego należę. Skrzywdziłem mężczyzn, z którymi występowałem w filmach porno, a także niezliczone osoby, które widziały i zobaczą to, co zrobiłem w filmach porno z moim udziałem. Ze skruszonym sercem proszę o miłosierdzie i o przebaczenie tych osób, które zostały skrzywdzone z powodu materiałów pornograficznych z moim udziałem”2. Ten mężczyzna po swoim nawróceniu zrozumiał, jak wiele zła wyrządził nie tylko sobie, ale też innym ludziom, włączając w to swoich rodziców. Przekonał się, że cudzołóstwo nie jest „prywatną sprawą” dwojga akceptujących go osób.

  Wielu polityków również utraciło dobre imię i poparcie wśród swoich wyborców z powodu cudzołóstwa, którego się dopuścili. Wyborcy głosując na danego kandydata oczekują, że będzie on silny pod względem moralnym. Dlaczego? Ponieważ wyborcy kierują się tą zasadą: „Kto nie potrafi zapanować nad sobą, ten nie może panować nad innymi”. Kiedy osoba piastująca urząd posła, senatora lub prezydenta popełnia cudzołóstwo, jej znaczenie i poparcie spada. Taki polityk lub głowa państwa rozczarował swoich wyborców, którzy spodziewali się po nim przestrzegania zasad moralności.

  Przykładem, który potwierdza powyższe stwierdzenia jest seks afera, która miała miejsce w grudniu 2006 roku w Polsce wśród polityków należącej do partii politycznej Samoobrona. Kiedy ta informacja trafiła do mediów, poparcie dla tego ugrupowania politycznego spadło drastycznie3. Lider tej partii w gazetach, radiu i telewizji zapewniał, że to kłamstwa i przysięgał przy tym na Boga, że nie zdradził swojej żony4. Natomiast kilka miesięcy później ten sam polityk przyznał się do zdrady małżeńskiej5. Myślał, że prawda pozostanie w ukryciu, ale oliwa sprawiedliwa zawsze na wierzch wypływa. Poparcie dla tej partii spadło, a w następnych wyborach to ugrupowanie polityczne nie weszło do Sejmu6. Kłamliwe stwierdzenie, że seks jest „prywatną sprawą” dwojga akceptujących go osób, na nic się zdało w tym przypadku.

  Utrata dobrego imienia jest straszną konsekwencją, którą ponoszą ludzie przez swoje „prywatne sprawy”. Co więcej, skutki cudzołóstwa ponoszą nie tylko ludzie, którzy popełniają ten grzech, ale także ich rodziny.

  Wyobraźmy sobie taką sytuację: młodzi ludzie, którzy nie są małżeństwem współżyją ze sobą, a w rezultacie dziewczyna zachodzi w ciążę. O tym stanie rzeczy dowiadują się ich rodzice, a potem ich znajomi i osoby obce, które krytykują rodziny tych młodych ludzi: „Jak oni tego chłopca/tą dziewczynę wychowali?”, „Jak on/ona córkę/syna wychował/wychowała?”, „Co tam się dzieje w tej rodzinie?” - to najlżejsze komentarze pod adresem rodziców osób, które dopuściły się cudzołóstwa. To pokazuje straszne piętno, które jest odciśnięte na rodzicach przez „prywatne sprawy” ich dorosłych lub nastoletnich dzieci. Co ciekawe, ci rodzice ani nie uczestniczyli, ani też nie zachęcali swoich dzieci do rozwiązłości seksualnej. Mimo to bardzo cierpią z powodu „prywatnych spraw” swoich dzieci.

  Bardzo często, kiedy młoda dziewczyna zachodzi w nieplanowaną ciążę, jej rodzice wywierają na nią ogromną presję, aby dokonała aborcji. W wielu przypadkach ojciec lub matka takiej nastolatki przemocą prowadzą ją do kliniki aborcyjnej, aby zabić nienarodzone dziecko. Rodzice są skłonni wydać fortunę, aby (cytując tu wypowiedź jednego z rodziców) „pozbyć się problemu”7. Jeżeli w tym przypadku seks był „prywatną sprawą” tej młodej dziewczyny i jej chłopaka, to dlaczego taka sytuacja ma miejsce? Ponieważ rodzice tej młodej dziewczyny, a także tego młodego chłopaka nie chcą, aby inne osoby dowiedziały się o popełnionym przez nich grzechu cudzołóstwa. Gdyby do tego doszło, wstydziliby się, że mają taką córkę lub syna.

  Również rodzeństwo cierpi z powodu „prywatnych spraw” swojego brata lub siostry. Kiedy młoda kobieta lub młody mężczyzna popełnia cudzołóstwo, a potem wiele osób dowiaduje się o tym, rodzeństwo tych osób jest naznaczone strasznym piętnem: „Ależ ta jego/jej siostra jest rozpustna”, „Ten jej/jego brat to pies na baby” - takie są najlżejsze i nadające się do publikacji komentarze pod adresem braci,lub sióstr osób, które dopuściły się cudzołóstwa. Rodzeństwo takich osób wstydzi się podwójnie: za swoich braci lub siostry, a także za siebie, że mają taką siostrę lub takiego brata.

  W wielu przypadkach młodzi ludzie, którzy współżyli ze sobą przed ślubem, a rezultatem cudzołóstwa okazała się nieplanowana ciąża, zawierają małżeństwo, w którym nie układa się, a awantury i kłótnie są na porządku dziennym. Efektem tego stanu rzeczy jest to, że jedna strona udaje się do swojej rodziny, przed którą się wybiela i oczernia swojego współmałżonka. Druga strona robi to samo przed swoją rodziną. W rezultacie powstają dwa fronty: rodzina męża wrogo nastawiona do rodziny żony i na odwrót. Nasilające się kłótnie dolewają oliwy do ognia. Co ciekawe korzeniem tego wszystkiego były „prywatne sprawy” dzieci tych rodziców.

Jeżeli cudzołóstwo jest „prywatną sprawą” dwojga akceptujących go ludzi, to dlaczego wiele rodzin cierpi z powodu bólu, zarówno fizycznego jak i psychicznego osoby, którą skrzywdziła druga strona? Mamy młodą kobietę, która podczas zabawy poznaje młodego mężczyznę. Zakochuje się w nim. Dochodzi między nimi do czegoś więcej: współżycia przedmałżeńskiego. W miarę upływu czasu zainteresowanie pomiędzy nimi zanika. W rezultacie dochodzi do rozstania. Kobieta bardzo cierpi i mówi sobie: „Czuję się jak ten robot kuchenny, który nie zaliczył testu”. Oprócz niej cierpią też jej rodzice i rodzeństwo. Pewnego dnia matka skrzywdzonej kobiety spotyka przez przypadek tego mężczyznę, który był obiektem „miłości” jej córki i bez ceregieli krzyczy na niego: „Skrzywdziłeś moje dziecko!”. Odwrotna sytuacja, w której mężczyzna jest tą stroną poszkodowaną jest możliwa. Jednak dla nas istotne jest to, że rodzina jest jak ciało. Kiedy jeden narząd cierpi, to cierpią pozostałe. W przypadku rodziny zasada jest podobna: kiedy jedna osoba cierpi, to cierpią też pozostali członkowie rodziny. Interesującym faktem jest to, że w tym przypadku powodem tego niepotrzebnego cierpienia całej rodziny były „prywatne sprawy”, które miały miejsce pomiędzy członkiem rodziny i osobą obcą.

  Kiedy młodzi ludzie współżyją ze sobą przed zawarciem małżeństwa, w wielu przypadkach kończy się to nieplanowaną ciążą. Taki stan rzeczy przekreśla realizację ich marzeń i życiowych celów. Dla wielu młodych dziewczyn nieplanowana ciąża oznacza przerwanie lub rezygnację ze szkoły albo studiów, a w konsekwencji pogrzebanie realizacji życiowych marzeń. Wkrótce pojawi się dziecko i ono musi być oczkiem w głowie mamusi. Kiedy dzidziuś przychodzi na świat, to jego mama bardziej jest skupiona na nim niż na nauce, studiach czy życiowych marzeniach. Dla nastoletniej dziewczyny „prywatna sprawa” między nią a chłopakiem oznacza pożegnanie ze spotkaniami z koleżankami, imprezowaniem, czatem i nauką, a powitanie sterty pieluch, ubranek i nieumytych naczyń. Dla nastoletniego chłopca cudzołóstwo, którego rezultatem jest nieplanowana ciąża oznacza koniec z wypadami z kolegami, imprezowaniem, grami komputerowymi i wymarzoną szkołą. Taki chłopiec musi zacząć przyjmować odpowiedzialność za swoje dziecko, podjąć pracę i dojrzeć do ojcostwa. W wielu wypadkach jest się na to niegotowym. Wkrótce urodzi się dziecko. To oznacza, że trzeba żyć i przyjmować odpowiedzialność za siebie i za nie. A wszystko to dzieje się przez „prywatne sprawy” dwojga akceptujących je osób.

  Owszem prawdą jest, że są osoby, które potrafią pogodzić macierzyństwo z edukacją. Ja jestem pełen podziwu dla takich ludzi. Tylko w tym miejscu nasuwa się takie pytanie: po co sobie tak komplikować życie? Lepiej zakończyć jeden etap (edukacja), a potem wkraczać w następny (małżeństwo i rodzina).

  Wielu chłopców i dziewczyn odczuwa w sobie powołanie do kapłaństwa lub życia zakonnego, a cudzołóstwo popełniane przez nich oznacza koniec realizacji tego zadania w wielu przypadkach. Weźmy sobie taki przykład: młody mężczyzna, słyszący w swoim sercu głos wzywający go do służby w Kościele, idzie na dyskotekę, gdzie poznaje młodą kobietę. Po imprezie, podczas której obydwoje wypili parę drinków, młodzi ludzie idą do mieszkania kobiety. Chwila słabości, a potem ciąża. W takim stanie rzeczy ten mężczyzna musi pożegnać się z marzeniami o kapłaństwie. Natomiast małżeństwo zawarte z tą kobietą oznacza dla niego wieczny smutek i niezadowolenie. Dlaczego? Ponieważ nie wypełnił swojego życiowego powołania. „Prywatna sprawa” ludzi dorosłych dla tego mężczyzny oznacza bycie nieszczęśliwym do końca życia. Podobny los spotkał inne osoby, które przez nieplanowaną ciążę musiały pożegnać się z powołaniem do kapłaństwa lub życia zakonnego i wzięły ślub.

  Są również takie osoby, które są powołane do małżeństwa i założenia rodziny. Jednak przedmałżeński seks i w konsekwencji nieplanowana ciąża oznaczać może małżeństwo z niewłaściwą osobą. Taka sytuacja ma również miejsce, gdy nie dochodzi do poczęcia. Przedmałżeński seks to uczuciowa fatamorgana, która sprawia, że człowiek mylnie ocenia własne uczucia. W rezultacie dąży do małżeństwa z niewłaściwą osobą. Potem okazuje się, że osoba, która była przedmiotem upojenia seksualnego, jest osobą nie do zniesienia, z którą nie można znaleźć wspólnego języka. W takim przypadku budowa wspólnego „my” jest niemożliwa. „Prywatne sprawy” ludzi dorosłych przyczyniają się do ślubu z niewłaściwą osobą. Konsekwencją nieczystości są nieszczęścia w niejednym małżeństwie.

  Cierpienie, ból, wstyd, upokorzenie, a także niezrealizowane cele i marzenia życiowe są ogromną ceną, którą ludzie płacą za swoje „prywatne sprawy”.

 

Marcin Rak

CIĄG DALSZY NASTĄPI

 

PRZYPISY

 

  1. http://news.bbc.co.uk/2/hi/business/8540167.stm

  2. http://www.christianpost.com/news/ex-gay-porn-star-jake-floyd-genesis-returns-to-catholic-church-96920/

  3. http://planktonpolityczny.blox.pl/2012/08/Zrodla-kleski-Samoobrony.html

  4. https://wiadomosci.wp.pl/lepper-seks-afera-w-samoobronie-to-perfidne-oszustwo-6036394770186881a

  5. https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/lepper-kilka-razy-zdradzilem-zone,33161.html

  6. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,143907,4598674.html

  7. Gloria Polo. Trafiona przez piorun. Agnieszka Zuba. Kraśnik 2008 s. 56

zobacz powiązane artykuły

Komentarze (0)

Portal zywawiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i wypowiedzi zamieszczanych przez internautów. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Powiązane artykuły

Seks - Prywatna Sprawa? Część I

Seks - Prywatna Sprawa? Część I

autor: Marcin Rak

Obecnie panuje przekonanie, że seks jest prywatną sprawą dwojga akceptujących go osób. Jednak takie stwierdzenie jest kłamstwem. Podzielony na części artykuł obala mit "prywatnej sprawy" i na...

dodano: 2018-04-04 MRak
Komentarzy (1)
Seks - Prywatna Sprawa? Część III

Seks - Prywatna Sprawa? Część III

autor: Marcin Rak

Zobaczymy kolejną straszną cenę, jaką płacą ludzie przez "prywatne sprawy ludzi dorosłych" – utratę zdrowia i życia.

dodano: 2018-04-24 MRak
Komentarzy (0)
Seks - Prywatna Sprawa? Część IV

Seks - Prywatna Sprawa? Część IV

autor: Marcin Rak

W tej części artykułu zobaczymy straszliwe konsekwencje na zdrowiu psychicznym, które ludzie ponoszą z powodu „prywatnych spraw” dwojga akceptujących je osób.

dodano: 2018-04-24 MRak
Komentarzy (0)